Gdynia to miasto wyrosłe na rybackich korzeniach. Na
przestrzeni lat na terenie obecnej Gdyni rozwinęło się kilka osad rybackich. I
choć złote czasy gdyńskiego rybołówstwa dawno się już skończyły, to nadal
funkcjonują tu trzy przystanie rybackie. Autentycznej atmosfery tradycyjnej
osady rybackiej można doświadczyć w dwóch położonych obok siebie osiedlach na
Kępie Oksywskiej – Osadzie Rybackiej oraz Kolonii Rybackiej. W niniejszych artykule spróbowano zaprezentować
na czym polega magia tych miejsc. Opracowanie uzupełniono również o opis
trzeciej funkcjonującej osady w Orłowie oraz o opisy historycznych osad – w
Gdyni i na Piaskach. Działające przystanie warto odwiedzić jak najszybciej ze
względu na wymierający już zawód rybaka przybrzeżnego. Tak jak jeszcze kilka
lat temu sytuacja gdyńskich rybaków była zła, tak dzisiaj jest już dramatyczna.
Niestety nieudolna polityka kolejnych rządów oraz instytucji unijnych, a także
zanieczyszczenie Zatoki przyczyniło się do tego, iż ilość ryb w strefie
przybrzeżnej gwałtownie maleje. Połowy są coraz uboższe, a rybaków jest coraz
mniej. Być może w niedalekiej przyszłości dojdzie do tego, że rybacy pracujący
w Gdyni „od zawsze” znikną z miejskiej przestrzeni.
Podstawę gdyńskiego rybołówstwa stanowi rybołówstwo
łodziowe. Obecnie czynnych jest 11 motorowych łodzi rybackich – 3 z przystani w
Orłowie, 4 z przystani w Oksywiu i 4 z przystani Nowe Obłuże (Babie
Doły). Pracuje na nich blisko 30 rybaków.
W całej Gdyni w 2015 roku w sektorze rybołówstwa zatrudnione były 164
osoby. Wbrew obiegowej opinii to nie śledzie, a flądry są najpopularniejszymi
rybami poławianymi przez gdyńskich rybaków. Sporo poławia się także dorszy.
Śledzie zajmują dopiero trzecie miejsce.
Osada Rybacka
Osada Rybacka to najbardziej wysunięta na północ część
Oksywia położona nad samym morzem. Mimo, iż jest częścią nowoczesnego dużego
miasta, panuje to sielska atmosfera prawdziwej wsi rybackiej przypominająca
czasy, kiedy to Gdynia nie była jeszcze miastem, a rybacką wioską. Jest to
niewielkie kaszubskie osiedle domków jednorodzinnych wypełnione zapachem ryb
oraz wędzarni. Położone jest na wysokim klifie. U jego podnóża, przy morskim
brzegu funkcjonuje przystań rybacka nierozerwalnie związana z Osadą. Osada
sąsiaduje z obiektami wojskowymi co potęguję izolację osiedla od reszty miasta.
Rybołówstwo uprawiane było na Oksywiu już w XIII wieku
(przystań przy Potoku Chylońskim - późniejsze Oksywskie Piaski). Geneza omawianej osady sięga jednak przełomu XIX i XX
wieku, kiedy to rybacy z Chałup założyli przystań Rybaki na Oksywiu Dolnym.
Osiedle znajdowało się w okolicy dzisiejszej stacji kolejowej Oksywie Port, a
przystań 300 m dalej. Dołączyli do nich miejscowi rybacy. Przystań była
niewielka i obsługiwała kilka łodzi. W związku z budową portu wojennego w 1928
roku, rybacy zostali przeniesieni w pobliże Wąwozu Ostrowskiego. Prowizoryczna
osada w wąwozie istniała tylko 2 lata jako, że również i ten teren przejęło
wojsko. W ten sposób rybacy przeprowadzili się na teren obecnej osady. Składała
się ona z zaledwie kilku domów, gdzie mieszkało kilku rybaków pracujących na
kilku łodziach. Krótko po II wojnie światowej rybaczeniem zajmowały się także
kobiety (braki kadrowe wśród mężczyzn). Okres powojenny to czas rozwoju osady
aż do czasów transformacji. W 1990 roku z przystani wypływało najwięcej łodzi w
historii – 8. Później rozpoczął się powolny regres ratowany jeszcze modernizacjami
przystani w 2008 oraz w 2018 roku. Inwestycje te znacznie podniosły warunki
pracy rybaków (prowizoryczne szopy zastąpione przez nowoczesne budynki,
instalacja elektrycznych wyciągarek, budowa falochronu i pochylni), ale też
wpłynęły negatywnie na romantyczny charakter przystani. W 2015 roku w związku z budową falochronu, przystań po raz
trzeci w historii została przeniesiona – tym razem przesunięto ją kilkadziesiąt
metrów w stronę portu i tam działa do dnia dzisiejszego.
Do skraju Osady Rybackiej, do pętli autobusowej,
docierają autobusy linii 152. Osada znajduje się prawej stronie, po lewej zaś,
w oddali dojrzeć można wypasającą się na łąkach nietypową rasę bydła. Mieści
się tu bowiem farma długowłosych szkockich krów highlander. W Osadzie słychać kaszubski język, tutejsza
ludność jest ze sobą silnie zintegrowana, rodziny mieszkające od dawna znają
siebie nawzajem. Na terenie przydomowych ogródków można dojrzeć suszące się
sieci i ubrania rybaków, a także żony zajmujące się patroszeniem ryb. Działa tu
również jedna wędzarnia. Osada nieznana szerzej przez wiele lat, w wyniku
działań inwestycyjnych polegających na budowie bulwaru nadmorskiego oraz
modernizacji przystani rybackiej od kilku lat jest „odkrywana” przez turystów.
W związku z tym pojawiło się kilka punktów obsługujących ten ruch. Do
funkcjonującego od dawna baru pod Orzechem dołączyły bary Nad Bulwarem i
Ostatnia Deska Ratunku. Działalność rozpoczęło też niewielkie pole kempingowe.
Sezonowo sprzedawane są również owoce z miejscowych upraw. Oprócz
kilkudziesięciu budynków mieszkalnych znajdują się tu także niewielkie ogródki
działkowe, łąki i pola, tereny zalesione oraz polana z miejscem na ognisko i
punktem widokowym na morze. Ważnym miejscem jest placyk znajdujący przy górnej
stacji kolejki linowo-terenowej oraz przy budynku przystani (chłodnia, miejsce
na patroszenie ryb oraz pomieszczenie socjalne), gdzie stoi krzyż ustawiony
przez miejscowych rybaków w 2007 roku (pierwszy krzyż postawiony został w 2002
r.). Przy krzyżu odmawiany jest różaniec. Stąd rozpościera się wspaniała
panorama na plażę, bulwar i morze. Wszystko to znajduje się na wysokości 36,5
m.
Dojście z Osady
do plaży, bulwaru i przystani zapewniają znajdujące się obok budynku przystani kręte
strome schody. Zejście ze schodów na morski brzeg sąsiaduje z drugim budynkiem
przystani (magazyn na sprzęt rybacki i sieciarnia) oraz z dolną stacją kolejki.
Linowo-terenowa kolej to niewątpliwie bezprecedensowa atrakcja – transport w
takiej technologii występuje tylko w kilku miejscach w Polsce. W tym przypadku
jest to wąskotorowo kolejka towarowa służąca do transportu ryb z przystani do
osady rybackiej (takie kolejki rybackie są tylko dwie w Polsce i obydwie
znajdują się w Gdyni). Kąt nachylenia torów wynosi od 20 do 40 stopni. Wagon
przemieszcza się dzięki wyciągarce znajdującej się w budynku na koronie klifu. Powstała
ona w okresie powojennym. Zbudowana została z pozostałości wąskotorowej linii
kolejowej Oksywskiej Kolei Nadbrzeżnej, nazywanej także złośliwie przez Niemców
„Ekspresem Kaszubskim”, urządzonej podczas II wojny światowej. Linia kolejowa
biegnąca plażą i mostem nad wodą wzdłuż linii brzegowej wykorzystywana była
przez Niemców do transportu ładunków. Łączyła ona dwa ośrodki badawcze torped w Babich
Dołach i na Oksywiu, a zajezdnia kolejki z warsztatem naprawczym
znajdowała się na Babich Dołach. Zarówno obie torpedowanie jak i budynek
zajezdni istnieją do dzisiaj. Przed 2015 rokiem, czyli przed rozpoczęciem
budowy falochronu, zarys dawnej linii kolejowej był nadal widoczny. Zachowane były
także pozostałości linii, takie jak fragmenty torowiska, drewniane bale i
podkłady. Dzisiaj jedyne ślady w postaci bali zachowane zostały na krótkim odcinku plaży między przystanią Nowe Obłuże a Babimi Dołami. Podczas budowy bulwaru
odnaleziono jeden wagon wykorzystywany na tej linii. Obecnie oglądać go
można w bunkrze przy ul. Morskiej 189.
Po zejściu schodami w dół jeszcze 5 lat temu oczom
ukazywał się sielankowy widok dzikiej plaży. Obecnie znajduje się tu bulwar
spacerowy z ławkami. Na prawo od schodów i torowiska znajduje się
zmodernizowana oksywska przystań rybacka. Położona jest na brzegu morskim w przerwie betonowego falochronu. Dodatkowo
jest ochraniana kamiennym falochronami, które tworzą małą zatoczkę. Przy
przystani aktualnie cumują 4 łodzie, na których pracuje około 10 rybaków
(ostatnimi czasy regularnie wykorzystywane są zaledwie 2 łodzie). Zasadniczo
większość rybaków kontynuuje zawód rybaka z dziada pradziada i mieszka na stałe
w Osadzie Rybackiej. Rybacy poławiają przede wszystkim dorsze i flądry. Pracują
od poniedziałku do soboty, a dzień pracy trwa zwykle około 12 godzin. Rybacy
rozpoczynają swoją pracę o 2 w nocy wypływając na wody Zatoki. Po zakończeniu
połowów około godziny 6 ryby są transportowane kolejką do budynku
socjalno-magazynowego i oprawiane przeważnie przez samych rybaków oraz ich
rodziny (głównie przez żony). Później rybaków czeka powtórne wypłynięcie na
łowisko, zastawianie żaków i sprawdzanie co się w nich złapało. Robota kończy
się czyszczeniem sprzętu oraz pracą biurową. Ryby sprzedawane są na miejscu
licznym klientom – zarówno indywidualnym jak i hurtowym.
Na terenie przystani zachował się nie tylko folklor
rybacki, ale również religijny. Co roku, w dniu św. Piotra i Pawła 29 czerwca na
terenie przystani rybackiej, w pięknie przystrojonych łodziach, odbywają się
msze św. w intencji rybaków. W Wielkim
Poście brzegiem morza przechodzi Oksywska Droga Krzyżowa.
Kierując się bulwarem na prawo od przystani dotrzeć można
w pobliże Portu Wojennego. Obejrzeć stąd można dawną oksywską torpedownię wybudowaną przez Niemców w 1940 roku jako
ośrodek badawczy torped dla marynarki wojennej Kriegsmarine. Co ciekawe próbne
strzelania torped były kontynuowane po wojnie przez wojsko ludowe do lat
osiemdziesiątych XX wieku. Budynek znajdujący się na wyspie połączony molem z
lądem obecnie wykorzystywany jest przez elitarną jednostkę wojskową
płetwonurków bojowych Formoza. Nazwa Formoza powstała w latach 50-tych i nawiązuje
do ówczesnego konfliktu w Chinach, kiedy to skojarzono położony blisko lądu na
wyspie budynek z chińską wyspą Formoza, położoną w pobliżu kontynentalnych
Chin. Spoglądając w stronę Babich Dołów dojrzeć można drugą poniemiecką
torpedownię. Znajduje się ona 300 metrów od brzegu na wysokości plaży Babie
Doły. Torpedownia ta była ośrodkiem badawczym lotnictwa Luftwaffe. Po wojnie
została opuszczona, a prowadzące do niej molo częściowo rozebrane. Nieużywana
popadła w ruinę, w latach 80-tych zawaliła się frontowa ściana. W połowie lat 90-tych rozebrano pozostałą
część mola. Dzisiaj obiekt to
charakterystyczny element Babich Dołów. Malowniczo położony przypomina zamek
osadzony na morzu.
Idąc bulwarem w lewo od przystani trafia się na dziką
plażę. Po drodze mija się charakterystyczny napis „W całej Polsce niewątpliwie
najpiękniejsze jest Oksywie” oraz wyeksponowaną
starą nieużywaną już łódź rybacką. Dzika plaża jest długa, ale wąska i
kamienista. Nie jest zbyt popularna, w związku z czym nie ma tu tłoku. Plaża znajduje
się u stóp atrakcyjnie wyglądającego klifu. Z plaży na górę prowadzi ścieżka
urządzona w wąwozie. Na koronie klifu mieści się wspomniana wcześniej polana
widokowa z miejscem na palenisko. Dalsza część plaży graniczy z lasem. W lesie
znajduje się Wąwóz Ostrowicki, którego penetracja jest obecnie niemożliwa, gdyż
działa tu jednostka wojskowa. Po wojnie opowiadano historie o duchach
pojawiających się w wąwozie. Wg niektórych źródeł właśnie tutaj po zakończeniu
działań wojennych rozstrzeliwano jeńców. Od tego czasu w wąwozie pojawiać się
miały dusze zabitych żołnierzy. Wg relacji świadków w nocy słyszano tu różne
odgłosy, czy nawet wystrzały. Idąc piaskiem w stronę Babich Dołów dojść można
do drugiej przystani rybackiej Obłuże.
Kolonia Rybacka
Przystań Obłuże położona jest na plaży i administracyjnie
przynależy do dzielnicy Babie Doły. Dawniej należała do wsi Obłuże stąd też
oznaczenia łodzi OBŁ. Stacjonują tu 4 czynne łodzie. Pozostawiona na piasku
jest jeszcze jedna stara nieużywana już łódź z Mechelinek. W przystani pracuje
około 10 rybaków. Podobnie jak koledzy z Oksywia, tutejsi rybacy przekazują
swój zawód z ojca na syna i od lat zamieszkują swoje osiedle nazywane Kolonią
Rybacką położone na klifie 40 metrów nad przystanią. Poławiają dorsze i flądry,
nieco mniej śledzi, a także specjalizują się w połowach węgorzy (zgodnie z
wieloletnią miejscową tradycją). Warunki pracy miejscowych rybaków są bardzo
ciężkie i wyglądają podobnie jak kilkadziesiąt lat temu. Łodzie ręcznie
wyciągane są na plażę, brak tu falochronów i jakichkolwiek zabezpieczeń. Prowizoryczne
zabudowania przystani są najstarsze spośród innych gdyńskich przystani, a stan infrastruktury jest niezadowalający.
Pomieszczenia na sprzęt rybacki to stare drewniane szopy położone na plaży i
zaniedbany budynek przeznaczony do składowania i patroszenia ryb na klifie.
Podobnie jak na Oksywiu zastosowano tu ten sam system transportu ryb na górny
taras, czyli kolejkę linowo-terenową, której torowisko pochodzi z Oksywskiej
Kolei Nabrzeżnej. Niestety, ta linia jest jednak mocno zdewastowana. Dojście z przystani do Koloni zapewnia stroma
górska ścieżka zabezpieczona linami. Jest to więc droga znacznie bardziej
ekstremalna niż na Oksywiu.
Mieszkańcy Obłuża, podobnie jak w przypadku Oksywia,
rybaczyli już od czasów średniowiecza. Obecna przystań powstała wcześniej niż sama Kolonia Rybacka. Ta została założona w zbliżonym okresie co Osada Rybacka. Osiedle zostało
wydzielone z gruntów majątku Nowego Obłuża. Pierwszy dom tworzący dzisiejszą
Kolonię Rybacką wybudowano w 1927 roku. Przystań od początku była niewielka i
obsługiwała kilka łodzi. Na Obłużu poławiano mniej ryb niż w sąsiednich
osadach. Tutejsi rybacy specjalizowali się głównie w połowie węgorzy.
Mieszkańcy Kolonii w kipach na plecach roznosili te ryby po okolicznych wsiach.
Co ciekawe tuż po wojnie poławiało tu ponad
40 rybaków na 14 łodziach, czyli
najwięcej w historii. Później liczba łodzi systematycznie malała do obecnego
poziomu.
Kolonia wygląda podobnie do Osady i ma charakter
kaszubskiej nadmorskiej wsi. Czuć tu sielską atmosferę, słychać kaszubską mowę.
Znajdują się tu m.in. dwa krzyże ustawione w 1998 i 2005 r. przez rybaków. Na
terenach posesji można odnaleźć wiele symboli nawiązujących do rybackich tradycji
takich jak np. metalowe ozdoby w kształcie ryb, a także skrzynki na ryby, sieci, a nawet
nieużywaną już łódź rybacką. W odróżnieniu od Osady w Koloni spotkać można
także zwierzęta gospodarskie. Nie ma tu infrastruktury turystycznej, z
wyjątkiem pola namiotowego, stąd też turystów jest tu znacznie mniej niż na
Oksywiu. Kolonia od głównej szosy – ul. Zielonej oddzielona jest sporymi
łąkami. Sąsiaduje z terenami wojskowymi oraz z Nowym Obłużem – dawnym
folwarkiem założonym w XIX wieku. Majątek pierwotnie stanowił jeden organizm wraz z folwarkiem Stare Obłuże mieszczącym
się przy stawie przy ul. płk Dąbka. W 1881 roku, po śmierci pierwotnego właściciela, został
podzielony między synów na Stare Obłuże i Nowe Obłuże. Folwark Nowe Obłuże działał do 1939 roku. Po wojnie urządzono tu
PGR, a dzisiaj mieszczą się tu mieszkania, a także jedyny w okolicy sklep
spożywczy. Unikalne zabudowania folwarku oraz XIX wieczny pałac można oglądać
do dzisiaj. Tuż obok znajduje się kościół – sanktuarium maryjne. Stąd też można
odjechać autobusem kończąc wycieczkę po tutejszych osadach.
![]() |
Mapa Osady Rybackiej i Koloni Rybackiej |
Orłowo
W Gdyni znajduje się jeszcze jedna czynna przystań
rybacka. Mieści się ona w Orłowie i jest zdecydowanie najbardziej znana spośród
pozostałych. Odwiedzana jest codziennie przez wielu mieszkańców oraz turystów. Choć
jest urokliwa, to nie ma ona jednak tak sielskiego i kaszubskiego charakteru
jak te położone na Kępie Oksywskiej. Przystań znajduje się na plaży przy molo i
ochraniana jest z dwóch stron kamiennymi falochronami. Obecnie cumują tu 3 łodzie rybackie. Jedna z nich poławia
wyłącznie dla miejscowej restauracji Tawerna Orłowska. Obecnie w Orłowie pracuje
około 10 rybaków. Poławiają przede wszystkim flądry, ale także sporo dorszy i
śledzi. Rybacy pracujący przy przystani mają do dyspozycji nowoczesne zaplecze,
w którego skład wchodzą: chłodnia z wytwornicą lodu, pomieszczenia socjalne i
magazyn sprzętu rybackiego. Łodzie
wyciągane są na brzeg przez elektryczne wyciągarki. Na terenie przystani działają
także dwa sklepy z rybami świeżymi i wędzonymi oraz dwie wędzarnie.
Bezpośrednio do przystani przylega restauracja rybna Tawerna Orłowska. Znajduje
się tu także mały skansen rybacki z dwoma starymi łodziami rybackimi, nieużywanym już sprzętem rybackim oraz
tablicą przedstawiającą historię rybołówstwa w Orłowie. Kolejną nieużywaną łódź obejrzeć można na placu przed Tawerną
Orłowską. Przy przystani znajduje się też figura Chrystusa, która błogosławi
rybakom pracującym na morzu. Poświęcona została w 2005 roku i jest następcą
oryginalnej figury stojącej tu w latach 1924-1939, przy której spotykały się żony rybaków
modlące się o szczęśliwy powrót mężów do domu. Bezpośrednio przy
przystani mieści się osada rybacka, która jednak nie ma już wiele wspólnego z rybakami.
Większość rybaków (w przeciwieństwie
do kolegów z Oksywia i Obłuża) mieszka bowiem w innych
częściach miasta.
Na terenach Orłowa i Kolibek rybołówstwo było obecne już
w XIII wieku Pierwotnie stacje rybackie znajdowały się u ujścia Sweliny i
Kaczej. Łowili tu rybacy z Kolibek. Nie wykształciła się tu jednak klasyczna
osada rybacka. W XIX wieku powstała nowa
osada Orłowo, którą zamieszkali głównie niemieccy rybacy. Założył ją rybak Jan
Adler, który w 1828 roku kupił tu ziemię. Jego zabytkową gospodę z 1840 roku można
podziwiać do dzisiaj (obecnie budynek szkoły plastycznej, galeria sztuki i
pizzeria). W 1921 roku stacja rybacka
rozciągła się od północnego ujścia Potoku Kolibkowskiego do południowego ujścia
Rzeki Kaczej. Poławiali tu zarówno rybacy z Kolibek (Polacy) jak i z Orłowa
(Niemcy). W 1924 roku razem posiadali 41 jednostek (najwięcej w historii). Przedwojenni
rybacy z osady w Orłowie byli przeważnie Niemcami. Dopiero w 1933 roku w
Orłowie zamieszkali pierwsi polscy rybacy. W 1935 roku przystań rybacka została
przeniesiona na tereny na północ od rzeki Kaczej, gdzie znajduje się do dziś.
Spowodowane to było rozwojem funkcji turystycznych Orłowa. Po II wojnie
światowej wszyscy niemieccy rybacy wyemigrowali. Obok przystani przy Kaczej w
1946 r. założono też nową przystań przy ujściu
potoku Kolibkowskiego. Przetrwała jednak tylko dwa lata, a ostatni rybak został
przeniesiony przez władze do Orłowa. W tym okresie, ówcześnie rządzący krajem
próbowali także przenieść wszystkich orłowskich rybaków na Ziemie Odzyskane do
Dziwnowa obiecując dogodne warunki. Rybacy dali się skusić, ale ostatecznie
wszyscy wrócili z powrotem do Orłowa. Poławiający musieli się nauczyć
rybołówstwa od podstaw, bowiem w
przeciwieństwie do rybaków z Gdyni, Obłuża i Oksywia nie było tu osób
dziedziczących rybaczenie po ojcach i dziadkach. W 1970 roku użytkowano 13
łodzi – najwięcej w powojennej historii
Orłowa. Wtedy też oddano do użytku nowe boksy w baraku w miejscu
prowizorycznych powojennych szop.
Później ilość łodzi systematycznie malała. W 2007 roku przystań przeszła
gruntowną modernizację - powstały nowe boksy, zaplecze
socjalne, chłodnia oraz magazyn sprzętu.
Dzisiaj osada rybacka to urokliwe zabytkowe domy
rybackie (4 przy ul. Zacisznej i 2 przy ul. Orłowskiej), które w niektórych przypadkach pełnią już inne funkcje niż mieszkalne (Muzeum
Żeromskiego, kawiarnia, Karczma Rybacka). Wciśnięte są między inne obiekty obsługi
sporego ruchu turystycznego występującego w tym miejscu. Na popyt turystyczny
osady w Orłowie wpływa bowiem charakterystyczny klif ze ścieżkami spacerowymi,
plaża, molo i park nadmorski.
Gdynia i Piaski
W samym centrum Gdyni mieszczą się dwie byłe osady
rybackie. W XIII wieku wykształciła się osada rybacka zwana Przymorze lub
Wojska, a w późniejszych czasach (XV,XVI w.) Na Piaskach lub Oksywskimi Piaskami
przynależąca do Oksywia. Wieś ta
znajdowała się po prawej stronie ujścia Potoku Chylońskiego w okolicach dzisiejszych
ulic: Derdowskiego, Portowej, Węglowej, Waszyngtona oraz Św. Wojciecha. W 1924
roku mieszkało tu 58 rybaków poławiających na 64 jednostkach rybackich
stacjonujących na plaży. Przy ul. Węglowej rybacy postawili kapliczkę
poświęconą patronowi rybaków – Św. Barbarze lub św. Piotrowi i Pawłowi.
Niestety kapliczka nie przetrwała wojennej zawieruchy, pozostały do dzisiaj
tylko drzewa, które ją otaczały. W 1925 roku osadę wcielono do Gdyni łącząc w
ten sposób dwie sąsiadujące ze sobą stacje rybackie. Udało się zachować
zabudowania Oksywskich Piasków, gdzie można oglądać kilka zabytkowych domów
rybackich. Obecnie w skład osiedla znajdującego się przy ul. Węglowej wchodzi 7
domów.
Pierwsze udokumentowane dane dotyczące połowów ryb w
Gdyni pochodzą z XIV wieku. Jednak dopiero na początku XIX wieku wykształciła
się klasyczna osada rybacka w pobliżu Placu Mancowego – późniejszego Rynku (a
dziś Placu) Kaszubskiego. Centrum życia rybaków koncentrowało się na owym
placu, gdzie rybacy z Gdyni i Piasków suszyli swoje sieci, a także sprzedawali
ryby. Gdyńska przystań rybacka znajdowała się na plaży na wysokości Placu
Kaszubskiego. W tych okolicach mieściły
się też domy rybaków. W 1910 roku rybacy z Gdyni i Oksywskich Piasków wybudowali pomost – zalążek małego portu. W 1923 roku powstał długo oczekiwany tymczasowy port dla
rybaków, gdzie cumować mogły duże jednostki. Małe łodzie wciąż stacjonowały
przy plaży. W 1924 roku mieszkało tu 52 rybaków poławiających na 56 jednostkach
rybackich. W 1925 roku wcielono Oksywie do Gdyni i połączono osady rybackie na
Piaskach z Gdynią. Rybacy pracowali wtedy na ponad 120 jednostkach. Zaistniała
wtedy także konieczność przesiedlenia mieszkańców z terenów przeznaczonych pod budowę portu. Władze miasta zbudowały w
latach 1927-1928 Kolonię Rybacką - budynek mieszkalny przy ul. Waszyngtona
dla16 rodzin. W 1930 roku wykończono port rybacki i uruchomiono wyciąg dla
kutrów. W 1935 roku w Gdyni stacjonowało już 45 kutrów motorowych. W 1939 roku
port w Gdyni był także bazą dla 20 lugrów i 10 trawlerów W okresie powojennym początkowo działało
tylko rybołówstwo łodziowe, później uruchomiono rybołówstwo kutrowe
(przedsiębiorstwo Arka), a ostatecznie port rybacki stał się potężną bazą dla
trawlerów (Przedsiębiorstwo Dalmor, które wchłonęło Arkę). W 1965 roku
stacjonowały tu 52 kutry. Jednak w 1967 r., w związku z brakiem miejsc w porcie dla kolejnych trawlerów
pozbyto się wszystkich kutrów przekazując je innym przedsiębiorstwom połowowym
– głównie na północy województwa. Z kolei w 1969 roku przeniesiono do Gdańska spółdzielnię
skupiającą łodziowych rybaków indywidualnych. W porcie rybackim pozostały więc
już tylko wielkie trawlery przedsiębiorstwa Dalmor. W szczytowym okresie, pod
koniec lat 70-tych w Dalmorze pracowało 4800 rybaków. Firma posiadała flotę 59
jednostek. Od
początku lat 90-tych trawlery-przetwórnie praktycznie nie zawijały już do portu
prowadząc cały czas działalność na obcych wodach. Stopniowo Dalmor ograniczał
działalność. W związku z tym pojawiło się dużo miejsca dla kutrów, które
wróciły do portu. Już w 1990 roku stacjonowało tu 25 tego typu jednostek. 10
lat później było ich jeszcze tyle samo, jednak już w 2010 roku nie ostał się
ani jeden. Równocześnie działalność zakończył Dalmor. Oznaczało to, że w 2010 roku rybołówstwo w centrum
Gdyni zostało praktycznie zlikwidowane, a port rybacki opustoszał. Co prawda
oficjalnie port nadal pozostaje miejscem do wyładunku ryb, jednak dzieje się to
bardzo sporadycznie przez kutry zarejestrowane w innych polskich
portach. Port rybacki nadal stanowi schronienie dla kilku kutrów
rybackich z innych portów, które okresowo dokonują tu postojów między połowami,
czy też przeprowadzają drobne naprawy. Jednak i taka działalność jest obecnie
wygaszana.
Nieopodal portu rybackiego w okolicach ul. Żeromskiego
zachowały się resztki dawnej osady rybackiej. Między wysokimi kamienicami i
blokami do dzisiaj stoi tam 5 starych domów rybackich. W jednym z nich
urządzono klimatyczny lokal gastronomiczno-rozrywkowy „Cafe Strych”. Jeszcze
kilka lat temu domów tych było więcej jednak władze miasta widocznie nie
przywiązują większej wagi do tej części historii miasta, która jest przecież
jego kolebką. Innym zachowanym obiektem jest budynek przedwojennej Kolonii
Rybackiej znajdujący się przy ul. Waszyngtona. Po drugiej stronie ulicy
zachował się krzyż rybacki. Pierwotny krzyż postawiony został w 1922 roku jako
wotum dziękczynne za wybudowanie portu. Zniszczony przez Niemców odtworzony
został w 1946 roku przez miejscowych rybaków. W 1996 roku nowy krzyż ufundowali
gdyńscy Kaszubi. Do dzisiaj okazyjnie odbywają się przy nim nabożeństwa majowe
odprawiane w języku kaszubskim. Swoją historię ma również bar działający w
przyziemiu kamienicy na rogu ul. Św. Piotra i ul. Żeromskiego. Bar u Wikarego
swoją działalność rozpoczął w 1937 roku. O życiu pijalni powstało wiele
opowieści i anegdot. Przez lata było to ulubione miejsce spotkań stoczniowców z
Nauty i rybaków z Dalmoru. Niestety,
rybaków już dziś tu nie ma, a Nauta przeniosła się w inną część portu, dlatego ta legendarna
pijalnia została zamknięta w 2013 roku. Szczęśliwie lokal wznowił swoją
działalność w 2018 roku pod szyldem Frytel. Zachowanych zostało kilka elementów
dawnej pijalni.
Zachowało się kilka jednostek rybackich służących dawniej
w gdyńskiej przystani. Najstarsza przedwojenna łódź znajduje się w Muzeum
Miasta Gdyni. W latach 2007-2015 była elementem wystawy. Od 2015 roku w wyniku
niezrozumiałej polityki ignorancji wobec historii gdyńskiego rybołówstwa
schowana jest jednak w piwnicy. W latach 1993-2018 przy Molo Południowym
działała osobliwa atrakcja. Na oryginalnym kutrze rybackim urządzono bar rybny.
Był to kuter GDY-50 z 1957 roku służący dawniej w porcie rybackim. Niestety
władze miasta nieprzychylnym okiem patrzyły na gdyński kuter wobec czego
właściciel zmuszony był przenieść interes do Pucka. Oryginalną zabytkową łódź
wiosłową z oznaczeniem GDY-36 można za to podziwiać w Hali Rybnej działającej
od 1937 roku przy Hali Targowej. Warto zwrócić uwagę na to miejsce, gdyż jest
to największy ośrodek detalicznego handlu rybami w Polsce. Na kilkunastu
stoiskach sprzedawane są także ryby złowione przez gdyńskich rybaków.
Kochowo
Z kronikarskiego obowiązku należy wspomnieć o jeszcze jednej rybackiej osadzie położonej na terenie współczesnej Gdyni, po której nie zachował się żaden ślad. Osada Kochowo, bo niej mowa, mieściła się na dzisiejszych Babich Dołach na samej granicy Gdyni w miejscu, gdzie wąwóz przechodzi w plażę. Osada ta istniała w XIII wieku i pod koniec stulecia w niewyjaśnionych okolicznościach przestała istnieć. Wg ludowych podań osada została pochłonięta przez morze.
Z kronikarskiego obowiązku należy wspomnieć o jeszcze jednej rybackiej osadzie położonej na terenie współczesnej Gdyni, po której nie zachował się żaden ślad. Osada Kochowo, bo niej mowa, mieściła się na dzisiejszych Babich Dołach na samej granicy Gdyni w miejscu, gdzie wąwóz przechodzi w plażę. Osada ta istniała w XIII wieku i pod koniec stulecia w niewyjaśnionych okolicznościach przestała istnieć. Wg ludowych podań osada została pochłonięta przez morze.
Bilbliografia
M. Poliński, Gdyńskie rybołówstwo, w "Rocznik Gdyński nr 29”,
TMG, Gdynia 2017
T. Rembalski, Gdynia w czasach rycerzy i zakonników, „Pomerania”,
styczeń 2006
T. Rembalski, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta
(XIII-XX wiek), Muzeum Miasta Gdyni, Gdynia 2011, s. 56
K. Małkowski, Korzenie gdyńskiego rybołówstwa, w „Rocznik Gdyński
nr 8”, TMG, Gdynia 1990
K. Małkowski, Bedeker Gdyński, Oskar, Gdańsk 2001
A. Ropelewski, Kolebka Rybołówstwa dalekomorskiego, w „Rocznik
Gdyński nr 10”, TMG, Gdynia 1992
A. Ropelewski, Półwiecze Dalmoru na oceanach świata :1946-1996,
Marpress, Gdańsk 1996
A. Ropelewski, Nim powstał port, w: „Rocznik Gdyński nr 10”, TMG,
Gdynia 1992
A. Ropelewski , 1000 lat naszego rybołówstwa, Wydawnictwo Morskie,
Gdynia 1963
M. Sokołowska (red.), Encyklopedia Gdyni, Verbi Causa,
Gdynia 2006
W. Ludynia, Polskie rybołówstwo morskie, WSiP, Warszawa 1984
J. Zieziula, Polska gospodarka rybna w okresie transformacji.
Teoria i praktyka, MIR, Gdynia 2012
H. Wiszniowski, Orłowscy rybacy łodziowi, „Życie
Orłowa”, grudzień 2005
A. Kwaśniewska, Rybołówstwo na Kaszubach. Przeszłość – przemiany –
teraźniejszość, Północnokaszubska Lokalna Grupa Rybacka, 2014
Korzenie Gdyni. Materiały z konferencji historycznej 2.10.2002.
Część I, Oficyna Verbi Causa, Gdynia 2002
Rocznik Statystyczny Gdyni 2006, Urząd Statystyczny w Gdańsku ,
Gdańsk 2006
Rocznik Statystyczny Gdyni 2011, Urząd Statystyczny w Gdańsku ,
Gdańsk 2011
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego
Gdyni, załącznik do uchwały nr XI/190/15 Rady Miasta Gdyni z dnia 26 sierpnia
2015 r., Gdynia 2015
Przewodnik po zabytkach Oksywia, Urząd Miasta w Gdyni, Gdynia 2006
Materiały Skansenu Rybackiego w Orłowie
Materiały Centrum Monitorowania Rybołówstwa
Materiały Zrzeszenia Rybaków Morskich
Materiały Polskiego Rejestru Statków
Pomorskie Forum Eksploracyjne
Pomorskie Forum Eksploracyjne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz