Szukaj na tym blogu

czwartek, 22 października 2026

GDYŃSKI ATLAS LOKALI ROZRYWKOWYCH – CZĘŚĆ 6 – ŚRÓDMIEŚCIE

Atlas zamyka opracowanie dotyczące lokali rozrywkowych zlokalizowanych w centrum miasta. Jest to zdecydowanie najobszerniejsza część atlasu z racji mnogości lokali działających tu na przestrzeni lat. Życie nocne portowego miasta zawsze było wyjątkowo barwne, a niniejszy tekst podejmuje próbę przeprowadzenia czytelnika przez ten fascynujący świat portowych knajp.

CZASY NAJDAWNIEJSZE

Gdynia, wspomniana po raz pierwszy w dokumencie z 1253 roku, była niewielką wioską rybacką. Gastronomicznie nie było tu jednak najgorzej. W samej wsi znajdowała się karczma, a na jej granicach, zarówno od strony północnej, a później także od południowej mieściły się dwie kolejne. Gospoda na północ od wioski istniała co najmniej od 1346 roku i formalnie znajdowała się w granicach Oksywia (przysiółek Oksywskie Piaski). Jednak na początku lat 20-tych XX wieku, kiedy to Oksywie zostało odcięte od Gdyni kanałem portowym, karczma znalazła się po stronie Gdyni. Dziś jest tu ulica Portowa, czyli ścisłe centrum Gdyni. Gospoda ta pierwotnie nazywana „Na Piaskach” z czasem przyjęła szyld „Pod starym Dębem” jako, że mieściła się w pobliżu legendarnego dębu przy ul. Portowej. W 1917 roku zyskała status restauracji z hotelem. Lokal działał jeszcze w latach powojennych (wzięty pod skrzydła Społemu), początkowo jako restauracja, a w ostatnim okresie istnienia (lata 70-te) jako podrzędna pijalnia piwa. Około 1980 roku budynek karczmy został kupiony przez ojców redemptorystów i w jego miejscu powstał dom zakonny funkcjonujący do dziś. Co interesujące, dziś do tradycji dawnej karczmy nawiązuje mieszczące się tu Duszpasterstwo Ludzi Morza – Centrum Stella Maris, czyli czynny wieczorową porą ośrodek skierowany do zagranicznych marynarzy, gdzie można między innymi zagrać w bilard, czy też skorzystać z… wyszynku. Co do gospody od strony południowej, nazywanej Jańską Karczmą, formalnie znajdowała się ona w przysiółku Święty Jan. Dziś są to okolice Węzła Wzgórze św. Maksymiliana (sama karczma stała w miejscu obecnego placu pod biblioteką). Gospoda powstała w połowie XIX wieku, a po gruntownym remoncie, który przeszła w 1929 roku, nazywana była Restauracją Świętojańską. W soboty i niedziele urządzano tu dancingi. Budynek gospody rozebrano w 1937 roku w związku z rozbudową Szosy Gdańskiej (dziś. Al. Zwycięstwa).

Najważniejszą karczmą była jednak ta zlokalizowana w centrum wsi (dzisiaj ul. Starowiejska 1 przy skrzyżowaniu z ul. Świętojańską i Placem Kaszubskim). Pierwsze zapiski o tym przybytku pochodzą z 1429 roku, choć zapewne istniał on już wcześniej. Aż do lat 20-tych XX wieku karczma mieściła się w parterowej chacie. Mimo niezbyt okazałych rozmiarów budynku, w okresie II RP w miejscu tym spotykała się gdyńska elita, znamienici goście, tu odbywały się ważne uroczystości, zebrania różnych organizacji i posiedzenia rady gminnej. Gospodę odwiedził nawet sam prezydent Stanisław Wojciechowski. Gospodarzem obiektu od 1908 roku był Augustyn Skwiercz.  W 1927 rozebrał starą karczmę, a w jej miejscu postawił duży hotel z restauracją i salą balową (budynek ten stoi do dziś). Miejsce to nazwano Hotelem Centralnym i Restauracją Centralną. Nowa gospoda działała do wojny, a także po jej zakończeniu. W 1949 roku została odebrana gospodarzowi przez władze PRL i upaństwowiona. Sam Skwiercz zmarł w tym samym roku. Reputacja lokalu została znacznie obniżona. W 1960 roku, po remoncie, zmieniono nazwę na Bristol – była to stosunkowo elegancka restauracja, gdzie wieczorami odbywały się dansingi. Po upadku PRL budynek wrócił do prawowitych właścicieli, restauracja została zamknięta i urządzono tu hotel Lark i bar Clar. Wkrótce jednak pokoje hotelowe zajęte zostały przez różne biura, a w 2007 roku zmieniono nazwę baru na Black and White – była to klasyczna tania pijalnia. W drugim lokalu po restauracji urządzono ciucholand. W 2017 roku cały budynek został kupiony przez nowego właściciela, który reaktywował funkcje noclegowe jako hostel pod nazwą La Guitarra. Na dole uruchomiono bar RockHouse oraz restaurację-pierogarnię Mandu. W 2022 roku w miejscu hostelu urządzono hotel z prawdziwego zdarzenia pod nazwą Hola istniejący do dziś. Bar RockHouse niestety pandemii nie przeżył, ale pierogarnia (posiadająca wyszynk) przetrwała do dziś. A więc od ponad 600 lat miejsce to pełni swoje tradycyjne funkcje karczmy zarówno w zakresie gastronomii jak i noclegowni.

 W 1868 roku przy ul. Starowiejskiej 31 powstała kolejna karczma – gospoda Augusta Wilmy. Obiekt zmieniał właścicieli, aż ostatecznie w 1918 roku gospodę przejął Franciszek Grzegorzewski. Wiejska chata została rozbudowana i otwarto tu Hotel Starogdyński z Restauracją Starogdyńską. Podobnie jak w karczmie Skwiercza zbierała się tu śmietanka Gdyni, goszczono też elity II RP, między innymi miejsce to odwiedził Eugeniusz Kwiatkowski. W 1934 roku, po kolejnym remoncie, zmieniono nazwę na Dwór Kaszubski. W 1943 roku budynek został zniszczony w wyniku działań wojennych. Po wojnie Grzegorzewski planował odbudowę karczmy, jednak komunistyczne władze odebrały mu ziemię i wybudowały tu istniejący do dziś blok. Obecnie do pierwotnych funkcji tego miejsca nawiązuje działająca w tym miejscu restauracja z wyszynkiem Gruzin na Kaszubach.

W 1904 roku na Skwerze Kościuszki w Gdyni Niemcy powstali Dom Kuracyjny – hotel z restauracją i łazienkami kąpielowymi - pierwszy tego typu obiekt w Gdyni przeznaczony dla letników. Miejsce cieszyło się jednak złą sławą i chronicznie zmagało się z poważnymi problemami frekwencyjnymi. Po odzyskaniu niepodległości obiekt przejęli Polacy, którzy tchnęli życie w to miejsce. Odbywały się tu występy artystyczne i dancingi. Jednak miejsce to nadal słynęło z wybitnie niskiego standardu, a na dodatek zaczęło także pełnić funkcję domu publicznego. Ostatecznie miasto przejęło działkę, na której stał Dom Kuracyjny, w celu reprezentacyjnego urządzenia Skweru Kościuszki. W 1934 roku budynek rozebrano. Obecnie mieści się tu pomnik Polski Morskiej.

W 1910 roku przy skrzyżowaniu obecnych ulic Świętojańskiej i 10 Lutego otworzył się pensjonat z restauracją Jana Plichty. Miał on być atrakcyjną alternatywą dla niepopularnego Domu Kuracyjnego. Faktycznie tak było, jednak na konkurencyjny obiekt niezbyt życzliwie patrzyli Niemcy, w związku z czym przetrwał on tylko kilka lat. Przez jakiś czas funkcjonowała jeszcze restauracja Do Zielonego Wieńca, ale ostatecznie urządzono tu lokale handlowe. Budynek nie przetrwał II wojny światowej. Obecnie mieści się tu Infoboks. Lokal ten był jednak prekursorem jeśli chodzi o branżę pensjonatów. Wkrótce tego typu obiekty zaczęły w Gdyni powstawać na większą skalę.

OKRES II RP

Na początku lat 20-tych XX wieku knajpy zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu. Motorem napędowym było rozpoczęcie budowy portu, popularyzacja Gdyni jako kąpieliska, a w dalszym etapie otrzymanie praw miejskich i gwałtowny rozwój miejscowości, która stała się pomnikiem II RP. To co charakterystyczne dla tych czasów, to fakt, że za lokale rozrywkowe uznać można było praktycznie większość restauracji z wyszynkiem bowiem niemal każda szanująca się knajpa, oprócz funkcji jadłodajni, organizowała też dansingi, czy artystyczne występy. Zanim jednak zaczęły tu powstawać eleganckie lokale, prym wiodły prowizoryczne robotnicze spelunki, w których dominowało raczej szemrane towarzystwo, jak na portowe miasto przystało.

Pierwsza znana w dzisiejszym rozumieniu pijalnia piwa otworzyła się na rogu ul. Starowiejskiej i ul. Władysława IV. Była to mała budka nazywana Pod kapliczką z racji tego, że mieściła się w pobliżu kapliczki. Miejsce to jednak szybko upadło. Prawdziwe portowe życie rozwinęło się w północnej części centrum Gdyni w sąsiedztwie portu. Najpopularniejszym lokalem była tu Restauracja Dancing należąca do pana Piątka mieszcząca się w baraku postawionym na Placu Kaszubskim. Była to typowa portowa spelunka z codziennym dancingiem ciesząca się popularnością wśród zagranicznych marynarzy i miejscowych mewek. Istniała ona w latach 1924-1928 po czym ostentacyjnie została zamknięta przez właściciela w związku z licznymi oskarżeniami o generowanie awantur przez gości. W pobliżu, przy ul. Jana z Kolna 4 w 1932 roku powstał podobny lokal z dancingiem Adria. Dwa lata później zmienił nazwę na Colombina. Na parterze lokalu odbywały się dancingi, a z tej sali można było zejść do piwnicy, gdzie działała mordownia o nazwie Rio Dorado. W 1936 roku ponownie zmieniono nazwę, tym razem na Cafe Club. Działalność lokalu wznowiono po wojnie pod nazwą Continetal, ale już w 1946 roku władze miasta, zgodnie z nową polityką ograniczania ilości knajp, ostatecznie zamknęły to miejsce. Wszystkie te wcielenia lokalu reklamowane były jako eleganckie restauracje z dancingiem, jednak z biegiem czasu zawsze przekształcały się w portowe spelunki z orkiestrą grającą do tańca. W rejonie Placu Kaszubskiego i ul. Jana z Kolna działały także Carioca, Victoria oraz Bar Angielski (w latach 1927-1931, a później aż do wojny Europa),  o podobnym charakterze. Tuż obok, przy ul. Portowej, mieściło się mnóstwo lokali. Oprócz wspomnianej już wcześniej eleganckiej Restauracji pod Dębem, pozostałe knajpy cieszyły się gorszą sławą. Największą grozę wzbudzał lokal Rio, który słynął z przeprowadzanego w tym miejscu procederu mustrowania ludzi na statki niemalże kaperskimi metodami.  Innymi rozrywkowymi lokalami były: Continental (później Eldorado), Bałtyk, Bar Toujours, Columbia, Bar Dancing As oraz Renaissance z dansingiem (po wojnie Wersal do 1949 roku). Przy ul. św. Wojciecha mieścił się lokal Blue Bird, przy ul. Żeromskiego Sztokholm i Union , przy ul. Waszyngtona Boston z dancingiem, natomiast w rejonie ul. św. Piotra – Bar International, Cafe London, Bombaj oraz Alfa Bar. W nieustalonej lokalizacji działały jeszcze takie miejsca jak Szanghaj i Amsterdam. Wszystkie te lokale cieszyły się opinią mordowni o bardzo niskim standardzie. Cechą charakterystyczną tych przybytków było to, że w środku mieszały się wszystkie polskie gwary, a także języki świata zagranicznych marynarzy. Zaglądali tu także miejscowi rybacy. Przesiadywali tu nie tylko ludzie morza, ale także ci, którym się poszczęściło przybywając do Gdyni i znaleźli pracę jak i ci, dla których pracy już nie starczyło. Tą prawdziwą mieszkankę społeczną dopełniały portowe mewki. Było więc bardzo barwnie i gwarnie lecz niestety czasami także niebezpiecznie. Tego typu lokale nierzadko odwiedzali też ludzie z wyższych sfer, wczasowicze, dziennikarze. Chcieli oni na własne oczy zobaczyć autentyczne portowe mordownie, a największą atrakcją było obserwowanie burd. W rejonie między ul. Portową a ul. Żeromskiego, ul. Węglową i ul. św. Piotra  w latach 1923-1930 mieściło się slumsowe osiedle nazywane Chińską Dzielnicą. Tutaj popularnym lokalem był mieszczący się w sklejonej z czego popadnie budzie Bar u Librechtki prowadzony przez bardzo charakterną wdowę i jej siostrę. Można tu było bardzo tanio zjeść, a także się napić, a gościom czas umilał słynny jednonogi Alojz grający na akordeonie i śpiewający piosenki ze swego bardzo bogatego repertuaru. Grajek ten przebywał w lokalu niemalże bez przerwy od rana do nocy. Lokal mimo, iż miał spartański wystrój, klimatem przypominał tradycyjne XVIII-wieczne tawerny znane dziś z filmów.

Rozrywkowe lokale o wyższym standardzie powstawały w bardziej południowej części miasta, a także nad samym morzem. W strefie nadmorskiej znajdowało się kilka klasowych miejsc. Największym sznytem cieszyła się Riwiera (od 1922 roku, hotel z restauracją i dansingiem przy obecnej ul. Zawiszy Czarnego 1). Lokal działał jeszcze po wojnie, wkrótce został jednak przeznaczony na Klub Marynarki Wojennej i taką funkcję budynek pełni do dzisiaj. Mimo tego dansingi odbywały się tam jeszcze parę lat temu, dopóki nie zakazano obiektom wojskowym tego typu działalności. W pobliżu (Skwer Kościuszki 1) od 1925 roku działała restauracja Cassino, a następnie Morskie Oko (z kinem). Tutaj także odbywały się eleganckie dansingi. Tańczono też w restauracji w Zakładach Kąpielowych na plaży (lata 1925-1935).  W tym też rejonie w latach 1935-1938 działał dansingowy lokal zmieniający często nazwy: najpierw Nadmorska, później Melodyst, a na końcu Bodega (z kinem), która ostatecznie spłonęła. W samym mieście dansingi odbywały się w knajpach zlokalizowanych przy głównych ulicach. Przy ul. Świętojańskiej były to: największy lokal w branży - kawiarnia Grand Cafe (pod numerem 17, w latach 1928-1933, dziś Restauracja Portowa), restauracja Bristol (pod numerem 15, w latach 1931-1939, w okresie PRL Bursztyn, później Szeyk i Da Vinci, a dziś pierogarnia), Cafe Lux, a następnie Oaza (numer 28, lata 1937-1939, dziś Infoboks) słynąca również z dobrych kabaretów, kawiarnia Esplande (numer 56, od 1931 roku) także z bogatym programem kabaretowym oraz bar Fenix-Palast i Alkazar (pod numerem 61, od 1934 roku – dziś restauracja Santorini). Przy ul. Abrahama działały: restauracja Tivoli (pod numerem 83, od 1931 roku) oraz restauracja z kabaretem Oaza, później Italia Dancing i Adria (pod numerem 11, od 1934 roku i krótko po wojnie do roku 1947). Przy Skwerze Kościuszki mieściły się: kawiarnia z kabaretem Espelande i później Gastronomia (pod numerem 14, od 1929 roku),  Ekspres i następnie Empire (pod numerem 18, od 1933 roku, w późnym PRL słynny Bar Kapitański, dziś Kebab u Turka). Przy ul. Żeromskiego 45 od 1936 roku funkcjonował Bar Wiedeński, na rogu ul. Starowiejskiej i Władysława IV od 1933 roku restauracja Mascotte, a przy ul. Wybickiego 3 od 1935 roku Melodyst, następnie Mascote, a po wojnie krótko Femina (dziś Cafe Klaps). Najważniejsze lokale mieściły się jednak przy ul. 10 Lutego.  Pod numerem 21 od 1932 roku działała restauracja z kabaretem George, później Alhambra, a następnie Palais De Dance (w latach 90-tych mieścił się tu popularny pub Ameryka). Pod numerem 24 od 1935 roku funkcjonowała kawiarnia z kabaretem Cafe Bałtyk, gdzie koncertował sam Mieczysław Fogg. Kawiarnia działała w tym miejscu jeszcze długo po wojnie (choć już pozbawiona prestiżu), do 1969 roku, kiedy to budynek został przejęty przez biura PLO (dziś oddział urzędu miasta). Później funkcjonowała jeszcze na Chyloni do końca epoki PRL. Pod numerem 7 działał największy i bardzo elegancki lokal Europa (od 1935 roku i krótko po wojnie). W tym miejscu działo się dużo - oprócz dansingów odbywały się tu też koncerty, kabarety i występy artystyczne, można było też zagrać w bilard. W 1946 roku zmieniono nazwę na Renaissance, a później na San Francisco. Lokal działał do 1949 roku, natomiast po paroletniej przerwie urządzono tu w 1956 roku słynny marynarski Interclub działający do 1990 roku. Dziś mieści się tu wątpliwej reputacji salon gier. 

W międzywojniu bezustannie otwierały i zamykały się także mniejsze lokale bez funkcji dansingowej skupiające się na samej gastronomii bądź też na wyszynku. Z racji charakteru opracowania uwaga zostanie skupiona tylko na tych drugich lokalach. Działalność takich miejsc była jednak zwykle krótka, maksymalnie kilka lat. Co znikały jedne natychmiast pojawiały się inne i tak aż do wojny. Przy ul. Świętojańskiej były to: Jadłodajnia i piwiarnia (baraki pod nr 127, dziś Park Centralny), Cafe Corso i Bar Haber-Schiele (nr 62),  Hungaria i Kaukaz (nr 87, dziś Ogniem i Piecem),  Bar Royal (nr 84, działał jeszcze po wojnie pod tą nazwą, potem Bar Krakowski i bardziej znany Bar Mały), Bar Ul (na rogu z ul. Kilińskiego, dziś Hygge Cafe), Locrano (nr 103, po wojnie słynna mordownia Bar Gdyński, Quick, Bar Bosmański) oraz Ermitage (nr 39). Przed wojną była to co prawda luksusowa niezbyt rozrywkowa restauracja, ale po wojnie stała się na długie lata rozpoznawalnym lokalem rozrywkowym o wątpliwej reputacji. Przy ul. Starowiejskiej mieściły się: Bar pod Setką (nr 47), Bar Amerykański z koncertami (nr 17),  Bar Satyr (nr 32), Bar Lira (nr 24) oraz bilardy (nr 19). Przy ul. 10 Lutego działały: Bar Turystyczny (nr 15), Bar Okocim (nr 19),  Bar pod Bachusem i Express (nr 32),  Bar Mały (nr 35) oraz  Amerikan Bar w kinie Czarodziejka przy nieistniejącym dziś placu Chrobrego (róg z ul. 3 Maja).  Przy ul. Abrahama mieściły się lokale: Łowiczanka i Cafe Centrum (nr 14) oraz Bar Satyr (nr 16),  przy Władysława IV: Bar Maksa, a później Bar Monopol (nr 17, po wojnie Fregata z dansingiem), a przy Skwerze Kościuszki: Bar Żywiec (nr 10-12, dziś restauracja Trafik).

OKRES PRL

Po zakończeniu działań wojennych od razu zaczęły ponownie otwierać się knajpy działające przed wojną. Jednak nowe komunistyczne władze wrogo odnosiły się do tego procesu. Właścicieli lokali gastronomicznych, zwłaszcza o nazwach przedwojennych i kojarzących się z zachodnim światem,  uważano za agresywnych kapitalistów, spekulantów i imperialistów. Wg nowej ideologii gastronomia powinna przyjąć charakter ludowych gospód dostępnych dla robotniczego ludu, a zapewnić to mogło tylko państwo. Do 1949 roku zamknięto większość prywatnych lokali. Część z nich została zlikwidowana odgórnie przyjmując założenie, że w mieście jest za dużo lokali z wyszynkiem, niektórym właścicielom po prostu odbierano nieruchomości, a reszta została wykończona nieproporcjonalnymi domiarami. Pod publicznym zarządem większość lokali znacząco obniżyło standard. Mimo tego, w okresie socjalizmu nie brakowało miejsc, w których można było zapomnieć o szarej codzienności. Z czasem w Gdyni ponownie rozwinęła się bujna oferta lokali rozrywkowych godna portowego miasta.  A ich charakter był bardzo różny.  

Pierwszą kategorią stanowią restauracje i kawiarnie z dansingami. Bardzo wczesny PRL to krótki okres funkcjonowania prywatnych lokali dansingowych, które kontynuowały przedwojenną działalność. Od końca wojny maksymalnie do 1949 roku działały takie miejsca jak: Mascotte (nazwa przedwojenna), a potem Femina przy ul. Wybickiego 3, Fregata (przed wojną Monopol) z codziennym dancingiem w ogródku przy ul. Władysława IV 17, Adria (nazwa przedwojenna) przy ul. Abrahama 11, Wersal (przed wojną Renaissance) przy ul. Portowej 3, Europa (nazwa przedwojenna), a potem Renaissance i San Francisco na rogu ul. 10 Lutego i ul. Abrahama oraz Continental (przed wojną Cafe Club) przy ul. Jana z Kolna 4. Lokale te zlikwidowano, ale nie upaństwowiono ich więc nie kontynuowały działalności. Krótko po wojnie przy ul. Zawiszy Czarnego reaktywowano również restaurację Riwiera, gdzie odbywały się nadal dansingi. Jednak w 1950 roku lokal przejęło wojsko i otworzyło tu Klub Marynarki Wojennej, który nadal prowadził imprezy, ale w ograniczonym zakresie. Przy ul. Starowiejskiej 1 działalność wznowił Hotel Centralny z Restauracją Centralną, który po kilku latach został upaństwowiony i zmienił nazwę na Bristol – w założeniu była to dość elegancka restauracja, gdzie wieczorami odbywały się na dansingi. Lokal działał do końca PRL. Później budynek wrócił do prawowitych właścicieli, restauracja została zamknięta, a w jego miejscu pojawiły się inne lokale. Dancingi nadal odbywały się także w mającym przedwojenne tradycje eleganckim Cafe Bałtyk, który mieścił się w kamienicy na rogu ul. 10 Lutego i 3 Maja (dawniej biurowiec PLO, dziś urząd miasta). W 1969 roku Cafe Bałtyk przeniesiono na Chylonię. Inną kawiarnią z dansingiem była również bardzo popularna Paloma działająca przy Skwerze Kościuszki 24. Dawnej, przed wojną i parę lat po wojnie działała tu cukiernia dla śmietanki towarzyskiej Cafe Fangrat, później Restauracja Morska (również z dancingiem), a obecnie Pyra Bar. Przy Skwerze Kościuszki 20 w lokalu, w którym przed wojną działała Cukiernia Francuska, w 1946 roku otwarto prywatną restaurację z dancingiem Britania. By nie raziła w oczy urzędnikom wkrótce zmieniono nazwę na Patria. Mimo tego lokal i tak został upaństwowiony i ochrzczony jako Albatros. Działał do lat 60-tych. Później mieścił się tu Klub Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, w latach 90-tych Tawerna, a od 2002 roku do dziś Bistro Kwadrans. Nieco wyższy standard początkowo posiadał lokal Ermitage (okresowo występujący pod nazwami Parnas, Casanova, Pod Lustrami) przy ul. Świętojańskiej 39. Lokal ten działał też przed wojną, jednak wtedy był wykwitną restauracją bez tańców. W PRL początkowo próbowano nawiązać do wysokiego poziomu lokalu. Na parterze działała restauracja, a w piwnicy odbywały się dansingi. Bywało też tak, że dwie różne orkiestry grały na dwóch różnych piętrach. Z czasem jednak (od końca lat 60-tych) restauracja przekształciła się w lokal niecieszący się zbytnio reputacją, gdzie przesiadywały portowe damy i cinkciarze. U góry wciąż działała restauracja, ale o niższym standardzie, a w piwnicy zorganizowano bar najniższej kategorii. Nadal jednak organizowano dancingi w dolnej sali. Obecnie mieści się tu sklep odzieżowy. Dansingowy charakter miała także restauracja George mieszcząca się cały okres PRL przy ul. 3 maja 21 (w latach 90-tych było tu Bistro, później słynna restauracja Hollywood, a dziś restauracja Serio). Co ciekawe, lokal ten miał przedwojenne korzenie, właściciel jednak nie zdążył otworzyć go przed wybuchem wojny. Otworzył ją zaraz po wojnie, ale po 5 latach lokal został znacjonalizowany, a właściciel przyjął posadę szefa kuchni. Dancingi urządzała również działająca od 1945 roku restauracja Polonia przy ul. Świętojańskiej 92 (istnieje do dziś, ale już bez imprez tanecznych) oraz funkcjonująca od 1977 roku restauracja Róża Wiatrów na Molo Południowym, która również działa obecnie i nadal organizuje dansingi (choć już bardziej dyskoteki). Dawniej w lokalu tym podczas zabawy przygrywały dwie orkiestry, odbywał się tu także pokaz striptizu. Ogromną popularnością cieszyła się klubokawiarnia Liliput nazywana też Kapciem założona w 1957 roku przy ul. Świętojańskiej 75. Na parterze działała kawiarnia, a w piwnicy odbywały się koncerty, dansingi, a później dyskoteki. W środku mieścił się też samochód, który był swoistą atrakcją. Knajpa przetrwała zmiany ustrojowe i nadal była bardzo chętnie odwiedzana, jednak dość niespodziewanie została zamknięta pod koniec lat 90-tych na rzecz oddziału bankowego, który niestety działa do dzisiaj. Liliput wspominany jest z wielkim sentymentem przez kilka pokoleń. Podobne funkcje od 1966 roku pełniło też miejsce składające się z dwóch lokali - Saga i Bursztynek przy ul. Władysława IV 59. Saga mieściła się na dole i była kawiarnią, natomiast Bursztynek znajdował się na piętrze i tu odbywały się koncerty i dansingi.  Podobnie jak Liliput tak i Saga przetrwała do końca lat 90-tych. Co ciekawe, Saga miała tak wysoką wśród Gdynian rangę, że chodnik przed lokalem był umownym punktem spotkań na mieście. Pod knajpą mieścił się też przystanek autobusowy, który jeszcze po zlikwidowaniu kawiarni przez długi czas był nazywany przez Gdynian „pod Sagą”. Dziś działa tu Restauracja Centralna. Swoją klubokawiarnię mieli też marynarze. Lokal o nazwie Interclub mieścił się na rogu ul. 10 Lutego i ul. Abrahama w miejscu przedwojennej Europy i powojennych Renaissance oraz San Francisco. Działał w latach 1957-1989. Na parterze funkcjonowała kawiarnia z szafą grająca, a w piwnicy dansingi i dyskoteki.  Jak i marynarze to muszą być też i mewki. Miejscem, które szczególnie sobie upodobały był działający od lat 60-tych do końca lat 80-tych podrzędny bar Oaza mieszczący się przy ul. Portowej 4, gdzie panowała swojska atmosfera. Władze liczyły, że taka lokalizacja lokalu sprawi, że zagraniczni marynarze nie będą zapuszczać się dalej w miasto, co jednak nie do końca się udawało, gdyż i tak byli oni widywani w innych lokalach (głównie Bristol, Cafe Bałtyk i Ermitage). Ciasny lokal tętnił życiem zwłaszcza wieczorami, gdy do tańca przygrywała orkiestra. Wspólnie bawili się tu i miejscowi i marynarze, a także portowe damy i cinkciarze. Warto dodać, że we wczesnym PRL (od końca wojny do początku lat 60-tych) istniały także letnie kawiarenki z dansingami na świeżym powietrzu. Mieściły się one przy bulwarze (okolice dzisiejszego akademika). Były to Capri, Lido i Plażowa. 

Zabawy taneczne w okresie PRL-u regularnie odbywały się także w ośrodkach kultury prowadzonych przez konkretne zakłady pracy, czy też grupy społeczne. Najpopularniejszymi takimi klubami był Kolejarz i Rzemyk. Kolejarz mieścił się w budynku przy ul. Jana z Kolna (obecnie sąd rejonowy). Organizowano tu duże koncerty i dyskoteki. Po upadku PRL, w latach 90-tych funkcjonował tu klub muzyczny Cube, który pielęgnował tradycje Kolejarza. Podobny charakter miał Rzemyk działający w Domu Rzemiosła przy ul. 10 Lutego. Tu także bawiono się na dużych dyskotekach i koncertach. Taka sama działalność była też prowadzona w Młodzieżowym Domu Kultury w ówczesnym Pałacu Młodzieży przy ul. Żeromskiego (dziś YMCA). Na rogu ul. Starowiejskiej i Abrahama dyskoteki organizowano w klubie Mors. We wczesnym PRL przy ul. Świętojańskiej (dziś plac kościelny) działał młodzieżowy klub Pikolo z fajfami odbywającymi się 3 razy w tygodniu. Przy Skwerze Kościuszki 20 od lat 60-tych istniało miejsce o specyficznej nazwie - Klub Przyjaźni Polsko Radzieckiej, gdzie również odbywały się dansingi (dziś jest tu Bistro Kwadrans).

W późniejszym PRL powstawały też kluby muzyczne we współczesnym tego określenia rozumieniu. Typowym studenckim lokalem była Vega działająca od lat 70-tych na parterze akademika przy ul. Sędzickiego. Dyskoteka ta na początku lat 90-tych została przeniesiona na Molo Południowe, ale po pewnym czasie w tym miejscu otworzył się nowy klub studencki Bulaj, który zostanie omówiony w dalszej części. Z kolei w hotelu Gdynia od 1983 roku mieścił się elegancki klub nocny Nautica, znany też pod nazwą Piekiełko, gdzie regularnie odbywały się imprezy, a także striptiz. Tu także przesiadywało wiele portowych dam oczekujących zagranicznych marynarzy. Klub przetrwał transformację ustrojową jednak pod koniec lat 90-tych mewkom zakazano wejścia do klubu co przełożyło się na spadek popularności lokalu. W pierwszej połowie pierwszej dekady XXI wieku klub zakończył regularną działalność, ale co ciekawe, formalnie istnieje do dzisiaj i jest otwierany tylko sporadycznie (głównie podczas festiwalu filmowego).

Centrum Gdyni, jak na typowe portowe miasto przystało, było pełne wyszynków - zarówno typowych mordowni jak i nieco porządniejszych lokali. W początkowym okresie PRL przy ulicy Szkolnej działał lokal o ciekawej nazwie Bar pod ryjkiem słynący z wódki i tradycyjnych przekąsek. Knajpa ta funkcjonowała jeszcze przed wojną choć wtedy miała status restauracji. W późniejszym okresie powstawały kolejne bary i kufloteki. Przy ul. Świętojańskiej działały: pod numerem 84 Bar Mały (przed wojną i krótko po wojnie Royal, później przejściowo Bar Krakowski) po latach przemianowany na  A Bar (w latach 90-tych Chief, a dziś sklep Militaria), pod numerem 103 Bar Gdyński (przed wojną Locrano), który w 1961 roku przekształcił się w mordownię Quick, a w latach 70-tych w nieco porządniejszy Bar Bosmański, pod numerem 83 Bar Sternik (dziś restauracja Good Morning Vietnam), w miejscu dzisiejszego placu z pomnikiem papieża Jana Pawała II kufloteka Zacisze, a pod koniec PRL pod numerem 110 trochę lepsze Zorza i bar Apertif. Przy ulicy Starowiejskiej funkcjonowały: pod numerem 14 mordownia Zosia (1965-1985), gdzie piwo spożywało się na stojąco (przed 1965 rokiem był tu bar Pośpiech, a po 1985 roku stojąca na nieco wyższym poziomie kawiarnia Ambrozja), bar Mewa, bar Kopciuszek i bar Rybitwa. Przy ul. Abrahama był bar Irenka i nieco lepszy lokal Bistro słynący z flipperów. Obok hali targowej funkcjonowała okrutna mordownia Bar pod Halą zwana także Podhalanką. Na zbiegu ulic św. Piotra i Żeromskiego działał słynny Bar u Wikarego, którego tradycje sięgały jeszcze przedwojnia (początkowo był tu sklep, który z czasem przekształcił się w pijalnię). Był to ulubiony bar stoczniowców z pobliskiej Nauty i rybaków z sąsiedzkiego Dalmoru. U Wikarego siedziało się na taboretach, a papier toaletowy pobierało się z baru. Lokal ten działał nieprzerwanie aż do 2013 roku (dziś mieści się tu bar Fyrtel, który częściowo zachował klimat dawnej pijalni). W miejscu obecnego CH Batory przy ul. 10 Lutego działały dwie kufloteki: Bar Karliczek (początkowo kawiarnia-cukiernia, a w latach 80-tych mordownia) oraz Bar Postój. Piwo spożywało się tu głównie na stojąco przy ladach. Podłoga lokalu była cała czarna od papierosów i brudu. Podobno kufle były zawsze niedomyte,  a piwo w nich serwowane tak rozcieńczone, że niektórzy piwosze potrafili wychylić kilkanaście kufli. Pod koniec działalności, w wyniku problemów finansowych i braków szkła, piwo spożywano w słoikach przyniesionych przez stałych klientów. Oba przybytki zlikwidowano w 1994 roku w związku z budową centrum handlowego Batory. Na Skwerze Kościuszki pod numerem 22 w latach 60-tych działał Bar Krysia, a pod numerem 18 w latach 70-tych i 80-tych Bar Kapitański (dzisiaj w obu miejscach kebaby). Nieopodal, w miejscu gdzie do niedawna mieścił się klub Pokład, działał słynny Bar pod Kotwicą  (lata 1967-1992). Początkowo, jako że znajdował się w turystycznym sercu Gdyni, skierowany był dla wczasowiczów. Później jednak bar opanowali miejscowi piwosze, którzy w dusznym i wiecznie zadymionym blaszaku ochoczo wszczynali awantury. Podobno podczas rozbiórki pijalni,  zebrała się spora grupa klientów, która z piwem w ręku i łzami w oczach obserwowała prace rozbiórkowe. Później, jeszcze przez parę miesięcy, w miejscu rozebranego budynku, spotykali się na piwo jego dawni klienci rozstawiając swoje krzesła. W 1967 roku przy ul. Władysława IV otwarto duży lokal Arkadia składający się z dwóch części – kawiarni i herbaciarni. W latach 80-tych część herbacianą przemianowano na piwiarnię (lokal ten przetrwał do 2007 roku). W PRL piwo można było wypić także pod kioskiem. Przy ul. Świętojańskiej działały dwie takie budki z piwem. Działalność wyszynkową prowadziło też wiele kawiarni. Od 1946 roku działała kawiarnia Cyganeria przy ul. 3 maja. Lokal ten upodobali sobie głównie artyści, panowała tu niepowtarzalna atmosfera, odbywały się kameralne koncerty, a kłęby dymu tytoniowego potęgowały klimat bohemy. Cyganeria działa do dzisiaj, jednak już o znacznie spokojniejszym charakterze – bez artystów, a działalność wyszynkowa nie odgrywa już większej roli. W pawilonach u zbiegu ulic Dworcowej i Starowiejskiej funkcjonowało Ekspresso. Z początku była to kulturalna kawiarnia, która z czasem przekształciła się w podrzędny bar. Grano tu w flippery i bilardy. Działała też szafa grająca. Lokal przetrwał do współczesnych czasów, zamknięty został dopiero po okresie pandemii.  Najpopularniejszą kawiarnio-barem była jednak Roxana przy Skwerze Kościuszki (dziś Morze Piwa). Ten lokal także wyposażony był w szafę grającą. Takie atrakcje posiadały nawet kawiarnie o spokojniejszym charakterze, takie jak Checz Kaszubska przy ul. Świętojańskiej (dziś drogeria Hebe), czy Zawisza (później Sputnik, a jeszcze później Busola) przy Al. Piłsudskiego.

 

OKRES III RP

W wyniku zmian ustrojowych, które zaszły na przełomie lat 80-tych i 90-tych państwo zrezygnowało z prowadzenia lokali gastronomicznych. Większość dotychczasowych knajp zostało zlikwidowanych, a część z nich została przejęta przez prywatny kapitał (najczęściej byli to dotychczasowi kierownicy istniejących lokali). Niektóre restauracje odzyskane zostały przez potomków przedwojennych właścicieli. Lokale, które przetrwały zwykle ulegały przeobrażeniom, a tylko nieliczne kontynuowały działalność w niezmienionym charakterze.

W latach 90-tych imprezowe centrum miasta zaczęło wykształcać się na Molo Południowym. Bazą był budynek wciąż działającej (i istniejącej do dziś) restauracji z dansingiem - Róży Wiatrów. Po drugiej stronie Mola we wczesnych latach 90-tych dołączyły knajpy mieszczące się w budynkach jacht klubów. Pod koniec owej dekady doszły jeszcze kolejne lokale umieszczone w prowizorycznych konstrukcjach na terenie zlikwidowanego wesołego miasteczka Circoland. W 2000 roku imprezową strefę dopełniło otwarcie nowoczesnego centrum rozrywki Gemini. Przez kolejne 20 lat cały ten obszar tętnił nocnym życiem. Warto przyjrzeć się mu bardziej szczegółowo. Jak już zaznaczono, w budynku dworca żeglugi przybrzeżnej przetrwała Róża Wiatrów.  Część dworca wydzielono jednak na nową dyskotekę o nazwie Discomarket. Od 1995 roku w jej miejscu działał bardzo popularny klub Tornado, a od 2001 roku, restauracja z dyskoteką Kapitan Cook (istnieje do dziś). W ostatnich kilku latach w budynku działała też trzecia dyskoteka o nazwie Ring, ale w 2025 roku została przekształcona w restaurację kaszubską. Po drugiej stronie funkcjonowały lokale rozrywkowe ulokowane w zabudowaniach klubów żeglarskich – w klubie Gryf – w latach 90-tych lokal o nazwie Gryf z dyskoteką (później Tawerna Wilk Morski również z dyskoteką do 2006 roku, a następnie wiele innych spokojniejszych już restauracji do 2025 roku),  w klubie Yacht Klub Polski - Pub Camel (później piwiarnia z dyskoteką Warka w latach 2006-2011, a następnie, do 2013 roku, klub Feniks), a w klubie Stal – przeniesiony z domu studenckiego przy ul. Sędzickiego klub Vega (później Tawerna Konik Morski z dyskoteką w latach 1998-2003, Tawerna pod żaglami także z dyskoteką w 2003 roku i przez chwilę szantowa Tawerna BoatHouse). Przed klubami działał Hello z dyskoteką na otwartym powietrzu, a później drink bar Aloha Cipika (do 2013 roku). Od strony portu żeglarskiego od 1999 roku jeszcze do niedawna (2025) funkcjonowała natomiast kultowa wśród żeglarzy Tawerna Akrim z ogromnym wyborem piw i zaskakująco niskimi cenami, zwłaszcza jak na takie atrakcyjne miejsce działalności. Sezonowo działały tu też inne tawerny i pijalnie – m.in. Gruba Ryba czy Port Specjal serwujący słynny trunek z Elbląga. Niestety, z tych miejsc już nic dziś nie zostało, a cały omawiany teren został zrównany z ziemią przez deweloperów w 2025 roku. W 2001 roku wiele dyskotek, tzw. tańcbud mieszczących się w prowizorycznych budach ulokowano w turystycznym ciągu Mola Południowego między portem żeglarskim a Aleją Topolową. Były to typowe lokale o wakacyjnym klimacie ściągające do siebie zarówno turystów jak i miejscowych: najpopularniejszy w Gdyni klub muzyczny Pokład (początkowo organizujący duże koncerty znanych artystów i urozmaicone imprezy skierowane do różnorodnego odbiorcy odbywające się przez cały tydzień, w których można było nawet wygrać Fiata 126P, później już tylko weekendowe dyskoteki z muzyką lat minionych), a także Dwa Światy i Bosman skierowane dla klientów o niekoniecznie wyszukanym guście muzycznym. Ten ostatni lokal organizował też występy „córek Bosmana”, czyli po prostu pokazy striptizu znanego z wielu gdyńskich pijalni piwa. Podczas dyskotek dziewczęta tańczyły również na stołach. Ciekawym rozwiązaniem było też połączenie występów DJ z zespołem muzycznym, które grały na zmianę. W tym „pasażu” działały też popularne tawerny: Flauta czynna całą dobę, Zielona Tawerna (z muzyką na żywo) oraz Chata Rybaka, a także liczne smażalnie ryb, również z wyszynkiem.  W 2023 roku cały ten teren został, za zgodą władz miasta, agresywnie przejęty przez dewelopera, a wszystkie knajpy musiały się stąd wynieść (jedynie Bosman zlikwidował się już wcześniej bo w 2013 roku). Wracając jednak do 2000 roku - po drugiej stronie, w sercu miasta, przy styku Mola Południowego i Skweru Kościuszki powstało Centrum Rozrywki Gemini, które przez kolejne 18 lat nadawało ton imprezowemu życia miasta. Oprócz pierwszego w mieście wielosalowego kina, w budynku mieściły się lokale z branży kultury, gastronomii i rozrywki. Na początku działalności obiektu znajdowały się tu kluby muzyczne Bohema Jazz Club oraz Atelier 123, a także bary Gastor Pub i Red Bar. Po pewnym czasie zastąpione one zostały nowymi lokalami: modnymi klubami muzycznymi Boolvar i Elypse Club (później Harem), klubokawiarnią Coco, pubem The Dockers Inn oraz bardzo tanim barem z dyskoteką Śledzik u Fabrykanta. W otwartej strefie gastronomicznej co sobotę odbywały się dansingi. Przed budynkiem Gemini w wolnostojącym obiekcie działał też bar Grzybek. Przez krótki okres obok centrum funkcjonowała dyskoteka w namiocie Biegnąca po Falach. Niestety w 2018 roku Gemini zostało zburzone przez dewelopera, który kupił budynek, a większość lokali została bezpowrotnie zamknięta. Jedynie The Dockers Inn i Harem przeniosły się w inne miejsca i funkcjonują do dzisiaj. I znów, tak jak w przypadku klubów i tawern mieszczących się po drugiej stronie Mola, z interesami Gdynian zwyciężyła pazerność włodarzy, które zamiast centrum spotkań wolały poświęcić te cenne tereny deweloperom. Dziś, niemal we wszystkich tych omawianych miejscach, zamiast klubów, tawern i pubów, znajdują się place budowy apartamentowców. Przetrwał jedynie budynek Róży Wiatrów.

Imprezowa strefa ciągnęła się jednak dalej w stronę plaży. Aleja Topolowa to łącznik Skweru Kościuszki i Mola Południowego z plażą i bulwarem. Tutaj, w budynku wojskowego klubu żeglarskiego Kotwica mieściła się restauracja z dansingiem Kotwica, a na jej tyłach działał bar piwny Kaper. Te lokale zostały zlikwidowane w związku z wejściem w życie przepisów zakazujących działalności gospodarczej na terenach wojskowych około 2016 roku. Natomiast w latach 2010-2026 przy Alei Topolowej mieściły się trzy bliźniaczo podobne lokale w wolnostojących konstrukcjach –restauracja z dyskoteką Bolywood, pub Kandelabry (od 2023 roku Zielona Tawerna przeniesiona z Mola Południowego) oraz niezbyt trafiony lokal, który często zmieniał nazwy (Charlie, później Jedz, Pij Tańcz i na koniec krótko dyskoteka Uprzejmie Donoszę). Wszystkie te knajpy ostatecznie musiały się stąd jednak wynieść w 2026 roku na życzenie władz miasta, które uznały, że mogłyby one zakłócać sąsiedztwo budowanych w pobliżu apartamentów. Przechodząc z Alei Topolowej na plażę - fani rocka w latach 1990-1994 spotykali się w lokalu mieszczącym się na plaży w Gdyni (w miejscu obecnego placu zabaw i restauracji Del Mar) o nazwie Rock Cafe Buda. Odbywały się tu duże koncerty, a w tym czasie knajpa ta była wśród młodzieży najpopularniejsza w całym mieście. Jednak starsi uważali to miejsce za siedlisko wszelkiego zła. Lokal nie spełniał też żadnych norm przeciwpożarowych i BHP. Niedługo po Nowym Roku 1995 bar został podpalony i nigdy więcej go nie odbudowano. Sprawa ta nie została nigdy do końca wyjaśniona, a dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że jeden z radnych miasta podczas zakrapianej imprezy noworocznej rozważał co zrobić po spalonej Rock Budzie… 2 dni przed faktycznym podpaleniem. W późniejszym okresie w okolicach plaży i bulwaru nadmorskiego powstawały tymczasowe knajpy takie jak Checz Amber Marina, Cooler Beach Club, Cooltura, czy istniejące do dziś Contrast i Minga, które jednak od połowy lat 90-tych do 2007 roku funkcjonowały, nie tak jak dzisiaj w solidnych przestronnych budynkach, a w niewielkich drewnianych budach. W tym samym 2007 roku powstała trzecia plażowa knajpa Del Mar, również istniejąca do dziś. Przy samym bulwarze tańczono w klubach studenckich - w miejscu znanej z okresu PRL Vegi przy ul. Sędzickiego w domu studenckim powstał Bulaj (lata 2002 -2010), a jeszcze później Hormon (do 2014 roku). Obecnie funkcjonuje tu restauracja.

Kluby i dyskoteki działały również w innych częściach miasta. Niekiedy wykorzystywano istniejące już lokalizacje. W miejscu dawnego Kolejarza przy ul. Jana z Kolna powstał klub muzyczny Cube działający do ok. 2003 roku. Później jeszcze przez chwilę mieścił się tu pub Jack Fish, a dziś jest to budynek sądu.  Do końca lat 90-tych w niezmienionej formie funkcjonowała legenda PRL Liliput przy ul. Świętojańskiej. Jeszcze na początku pierwszej dekady XXI wieku codziennie czynny był klub nocny Nautica (Piekiełko) w Hotelu Gdynia. Po wprowadzeniu zakazu wejścia do klubu portowym damom lokal stracił na znaczeniu i od tej pory otwierany był już tylko okazyjnie (przede wszystkim podczas festiwalu filmowego). Taka forma działalności trwa do dzisiaj. Otwierały się też zupełnie nowe miejsca. Zanim powstał kultowy dziś, istniejący od 2003 roku, klub muzyczny Ucho przy ulicy Św. Piotra, pod koniec lat 90-tych, działał tu klub Kotłownia (nazwa pochodziła od dawnej funkcji tego budynku), a później przez chwilę Va Banque. Tuż obok, w 2001 roku, powstał klub techno Factory szerzej znany pod następną nazwą – Mandragora (lata 2003-2007), która jest z sentymentem wspominana do dziś przez miłośników muzyki elektronicznej. W dalszej kolejności działał tu Sanrell o podobnym profilu (do 2008 roku), a później, od 2009 roku, liczne kluby kojarzące się bardziej z muzyką disco polo, w których odbywały się duże koncerty gwiazd tego gatunku – Tower, później Face Club, następnie White Park i na koniec Galaktyka. Niestety, ostatecznie klub zburzono w 2021 roku przygotowując miejsce - a jakże inaczej – deweloperowi. Sporo lokali przewinęło się pod adresem Abrahama 8. Początkowo, pod koniec lat 90-tych, funkcjonował tu klub miłośników reggae, rocka i muzyki alternatywnej Reagge Pub, później Piano Jazz Cafe, następnie Pub Absurd, Klub Camelot, Club X i na koniec Universal do około 2015 roku. Obecnie budynek jest opuszczony. Przy ul. Świętojańskiej 130, w miejscu obecnej Degustatorni, na przełomie lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku działał klub muzyczny specjalizujący się w muzyce tanecznej – najpierw TKK Club, a następnie No Problem. W latach 90-tych bawiono się również w klubie The Lock (ul. 10 Lutego 6, dzisiaj bar W Różowych Okularach). Przy ul. Bema 26 przy Teatrze Miejskim działał klub jazzowy Sax Club (lata 1990-1995), a potem Jazz Cafe Scena do ok. 2010 roku. Przy ul. Derdowskiego 11 od lat 90-tych działały lokale, w których odbywały się koncerty jazzowe i pokrewnych gatunków – Batory Coctail Bar, Top Art, Galeria Jazz Cafe, Czasostop Artystyczny, U Muzykuff (do 2016 roku). Później przez chwilę działał tu jeszcze bar Beczka Chmielu. Obecnie lokal od kilku lat jest pusty. W nieco bardziej współczesnych czasach działały takie dyskoteki jak: Babaloo (pierwsza połowa XXI wieku w piwnicy przy ul. Świętojańskiej 46), Barbados (lata 2004-2014 w Centrum Kwiatkowskiego przy ul. 10 Lutego), młodzieżowy Alfabet (lata 2005-2007, ul. Zygmunta Augusta 3), różnorodny muzycznie Klub Colosseum (lata 2003-2007, ul. Jana z Kolna 4), Andersen (lata 2006-2011, w piwnicy budynku PLO na rogu ul. 10 Lutego i 3 Maja, po przejęciu kamienicy przez urząd miasta klub wyrzucono), młodzieżowy Taboo, a następnie Nox i Kotłownia (od 2002 do 2012 roku, piwnica przy ul. 3 Maja 27), koncertowy Atlantic (lata 2013-2018, ul. 3 Maja 28, dzisiaj klub Nowy Harem), Muszla (lata 2019-2022, Plac Grunwaldzki, dziś klub Teatro) oraz klub elektro Dom i Drugi Dom (pierwszy w latach 2013-2017 przy ul. Władysława IV 11 jako niewielki pub, drugi przy ul. Pułaskiego od 2017 do 2019 roku już jako przestronny klub muzyczny).

Na przełomie lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku działało kilka nieistniejących dziś klubów bilardowych – Bilard Pub (ul. Starowiejska 40, dzisiaj skupisko kilku lokali gastronomicznych z Ale Browarem na czele), Tom Pub i Bilard Cafe (ul. Starowiejska 43) oraz Joker przy ul. 10 Lutego, słynący z tego, że był ostatnim lokalem w Gdyni wyposażonym w szafę grającą. Istniał on aż do 2017 roku – obecnie jest to bar Pif Paf.  Warto też dodać, ze ówczesny klub bilardowy Ósma Bila działający w podziemiach hali targowej jeszcze kilka lat temu funkcjonował przez długi czas w innej lokalizacji przy ul. Jana z Kolna. Budynek został jednak został tradycyjnie przechwycony przez dewelopera.

Dużo działo się w temacie barów piwnych. W 1992 roku po wielu latach zamknięta została Kotwica działająca na rogu Alei Topolowej i Al. Jana Pawła II. W miejscu obecnego CH Batory do 1994 roku działały dwie knajpki znane jeszcze z PRL omówione w poprzednim rozdziale: Bar Karlik oraz Bar Postój. Znacznie dłużej działał inny znany z PRL lokal - Arkadia przy ul. Władysława IV. W latach 90-tych przekształciła się ona z kawiarni w typowy bar piwny. W jednej z dwóch sal zaczęto organizować regularnie dancingi, a w drugiej popijawy, gdzie co czwartek o godzinie 17 organizowany był striptiz. Dla gości czekały także darmowe pajdy ze smalcem. Bar został zamknięty w 2007 roku. W miejscu Bristolu w dawnej gdyńskiej karczmie przy ul. Starowiejskiej ulokował się bar Clar (od 2007 roku Black & White). Był to typowy bar starej generacji  z wystrojem przypominającym lata 80-te - stare meble, suto zastawiony bar różnymi alkoholami, beczki z piwem, firanki, wygodne kanapy, kultowa klientela. Lokal został zlikwidowany w 2017 roku w związku z modernizacją obiektu przywracającą mu funkcje hotelowe. Po remoncie otworzył się tu nowy bar Rockhouse, który jednak nie przetrwał pandemii, a także restauracja-pierogarnia z wyszynkiem Mandu, która działa do dzisiaj i w dalszym ciągu kultywuje karczemne tradycje tego miejsca. W portowej części Śródmieścia działały dwa bary czynne od rana do wieczora. Pierwszy to Za Winklem na rogu ul. Portowej i ul. Św. Wojciecha, który zamknął się w pierwszej dekadzie XXI w. Co ciekawe, dziś w budynku baru działa komenda policji. Drugi to omawiany już wcześniej Bar u Wikarego, który przetrwał transformację ustrojową i działał do 2013 roku. Dziś w tym miejscu tradycje piwne kontynuuje bar Fyrtel. Przy hali targowej przy ul. Jana z Kolna działały aż trzy duże robotnicze pijalnie słynące z bardzo ciężkich klimatów regularnie odwiedzane przez ratowników medycznych. Pierwszy z nich to Bar Pod Okorkiem (do 2013 roku) mieszczący się w drewnianym baraku, który słynął z tego, że w środku lokalu rosło drzewo wychodzące przez dach – wokół drzewa często odbywały się tańce. W pijalni regularnie organizowany był także striptiz. Drugi lokal to Bar Atut (do 2012 roku) słynący z manekina pijaka witającego gości lokalu na wejściu. Co ciekawe, tutaj serwowano z kija rzadkie i rzemieślnicze piwa w cenach niewiele różniących się od sklepowych. Trzeci to Bar pod Wiatą, który przetrwał najdłużej bo do 2024 roku.  Była to bardzo duża robotnicza pijalnia składająca się z pięciu części  - dwóch sal (każde z osobnym wejściem i osobnym barem) – dużej sali głównej dla palących oraz kameralnej salki dla niepalących – łazienek z osobnym wejściem, sporego ogródka piwnego mieszczącego się pod tytułową wiatą oraz nieczynnej budki, w której kiedyś działała smażalnia ryb. W kameralnej sali pełnej domowych roślin panowała spokojna atmosfera i klientów nie było tu za wiele. Zwykle kilku starszych panów grywało w karty po kryjomu wzmacniając piwo. Zaplecze szynkwasu połączone było z barem w sali głównej dzięki czemu obydwa bary obsługiwała ta sama barmanka. Zadymiona sala główna była znacznie większa, a w środku było bardzo gwarno. Panowała tu typowa robotnicza męska atmosfera. Spoczywało się na drewnianych ławach, można było pograć w rzutki i obejrzeć mecz w telewizorze. Na barze rzucała się w oczy kartka z napisem „Do piwa szkła nie wydaje się”. Bar był czynny już od 6 rano. Ciekawym miejscem był też bar Bosman, który przed remontem dworca PKP (2010) działał na placu przydworcowym. Cały lokal stanowił wielki namiot, w którym oprócz taniego piwa znajdowała się niezliczona ilość urządzeń rozrywkowych (automaty, bilardy, piłkarzyki itd.). To centrum rozrywki czynne było całą dobę. Plac Konstytucji mieszczący się pod dworcami był zagłębiem trzech małych pijalni wyposażonych w ogródki piwne. Oprócz miejscowych często przesiadywali tu podróżni oczekujący na pociąg, a po meczach Arki przebywało tu sporo kibiców z odleglejszych części Kaszub czekających na pociągi i PKSy. Pierwszą z nich była Restauracyjka Ekspresso znana z okresu PRL. Wówczas miała status kawiarni, teraz mimo dodania nazwy „restauracyjka” była raczej pijalnią dodatkowo serwującą dania barowe. Jadłospis był tak obszerny, że miało się wrażenie, że można tu zjeść wszystko. Lokal przypominał trochę stare amerykańskie bary znane z filmów z lat 90-tych. Niestety miejsce to nie przetrwało pandemii i dziś działa tu bar gastronomiczny z garmażem, ale bez wyszynku. W lokalu obok przez jakiś czas działała pijalnia występująca pod różnymi nazwami – najpierw  Skubi Bar, później Seta i Galareta, a na koniec Chmielowa Zatoka. Ciekawostką jest to, że lokal był wyposażony w ogromne lustro na całej ścianie co pewnie miało optycznie zwiększać powierzchnię tego malutkiego baru. Dziś działa tu kebab. Jedynym lokalem, który ostał się w tej lokalizacji jest sąsiedni Bar Mini, który będzie przedstawiony w następnym rozdziale. Tuż za rogiem, przy ul. Starowiejskiej funkcjonował i nadal funkcjonuje Bar Max.

Bogata była także oferta barów o nieco wyższym standardzie. Przy ul Świętojańskiej 93 w latach 90-tych powstał bar o nazwie Heineken (następnie Pub Amsterdam i Pod Wiatrakiem) działający do połowy pierwszej dekady XXI wieku (w mrocznym okresie dziejowym ulicy Świętojańskiej lokal został przejęty przez bank, ale dziś mieści się tu restauracja Bambus). Tłumnie odwiedzany bar słynął ze ścian pokrytych kartonami po piwie. Przy ul. 10 Lutego 21, w miejscu gdzie przed wojną działała restauracja dansingowa, w latach 1990-2005 funkcjonował bardzo popularny amerykański bar Pub Ameryka słynący w wyświetlania transmisji sportowych. Lata 90-te to również takie bary jak: artystyczny Tygiel (ul. Abrahama 86),  Cafe Dziupla (al. Piłsudskiego 56), Basket (dziś pub Mefisto), czeska gospoda CK (ul. Świętojańska 49), Chief (ul. Świętojańska 84, wyszynk działał tu już przed wojną jako Royal Bar, w PRL Mały Bar i A Bar, a dziś Militaria), Żółty Melon (w latach 1992-2001, ul. Abrahama 11, później Bistro Rafa, a dziś pizzeria), Pub Śluza (ul. 10 Lutego 6). Od lat 90-tych do ok. 2008 roku przy ul. Armii Krajowej 23 działał brytyjski Sea Bull Pub bardzo popularny wśród kibiców (dziś jest tu kawiarenka). Przy ul. Świętojańskiej 41 w drewnianej budzie położonej nieopodal pomnika harcerzy mieścił się Pub41, później, od 2003 roku Oktoberfest, a od 2009 roku Klub Elizjum, w którym odbywały się też kameralne imprezy taneczne. Niestety, w 2014 roku zabudowania zostały rozebrane wraz z sąsiednimi budkami z zapiekankami (które były obowiązkowym punktem odwiedzanym po zakończeniu jakiejkolwiek imprezy w Gdyni), kiedy to cały teren przejął kolejny deweloper. W piwnicy przy ul. 10 Lutego 5 działała Piwnica, od 2006 roku Piwnica Agharta, od 2013 roku Pub Ekipa, od 2017 roku PadBar, a w latach 2018-2020 przeniesiony pub NonSens działający wcześniej przez chwilę przy ul. Armii Wojska Polskiego 10. Obecnie piwnica jest pusta. Dużo zmian miała też inna piwnica zlokalizowana przy ul. Władysława IV 11. Był tu pub z muzyką elektroniczną Club 11 (lata 2008-2011), Pub Machina (2011-2012), kolejny pub elektro Dom (2013-2017) oraz Carnivale (2017-2020, aktualnie działa przy ul. Starowiejskiej). Dziś w tym miejscu jest pub Wehikuł. Przełom pierwszej i drugiej dekady XXI wieku to takie lokale jak Cafeteria (rok 2007, ul. Świętojańska, dziś The Dockers Inn), Adrealiner Pub (w latach 2009-2017, Węglowa 22) oraz Caffe Anioł (w latach 2008-2017, ul. Kilińskiego 6). Wędrującym lokalem był bar Beczka Chmielu. Działalność rozpoczął w 2017 roku przy ul. Derdowskiego 11, następnie przeniósł się do Sea Towers przy ul. Hryniewickiego. Ostatnią lokalizacją była ul. Starowiejska 28. Ostatecznie lokal został zlikwidowany w 2023 roku. W nieco nowszych czasach działały również takie bary jak: Warka przeniesiona w 2011 roku z Mola Południowego do lokalu przy ul. Abrahama 64, gdzie działała do 2019 roku, specjalizująca się w transmisjach sportowych, Poczekalnia (Kilińskiego 9) złożona z dwóch niewielkich kondygnacji - na parterze oprócz baru mieścił się także sklep z piwem (spożywając na miejscu płaciło się „kapslowe”) istniejąca przez około 20 lat do 2023 roku, a na pierwszym piętrze salka konsumpcyjna, Tabularasa (lata 2016-2022, najpierw ul. Abrahama 8, później ul. Batorego 23 – dziś Horror bar), Tam Gdzie Zawsze (lata 2015-2019, ul. Zygmunta Augusta 3), Głuchy Telefon (lata 2018-2022, ul. Świętojańska 52), Dekadencja (lata 2005 – 2014, Skwer Kościuszki, dziś Cybermachina), U Śledzia (lata 2016-2019, ul. Szkolna, dziś Konstelacja), Vertigo (lata 2015 – 2021, Plac Grunwaldzki, dziś Niewinni Czarodzieje).

STAN OBECNY

Obecnie najważniejszym klubem muzycznym na mapie Gdyni jest działający od 2003 roku klub Ucho (znany również pod nazwą Podwórko) mieszczący się przy ul. Świętego Piotra 2. Dawniej lokal słynął z koncertów muzycznych cięższych brzmień, obecnie otwarty jest na różnorodne gatunki muzyczne. Oprócz koncertów odbywają się tu też imprezy z dj. Każdego weekendu organizowane są tu różnorodne wydarzenia. Ciężkie brzmienia i muzyka alternatywa dominuje natomiast w klubie Desdemona przy ul. Abrahama 37 (działa od 1999 roku). Na co dzień jest to normalny pub, ale w weekendy w piwnicy organizowane są koncerty. Bluesa i muzyki pochodnej posłuchać można z kolei w Blues Clubie przy ul. Portowej 9 (działa od 2002 roku). To miejsce również całotygodniowo działa jako pub, a w określone dni organizuje koncerty. Koncertów szantowych z kolei można posłuchać w wybrane dni w Tawernie Contrast (istniejącej od 1993 roku) przy plaży Śródmieście oraz co weekend w Tawernie Szantowo mieszczącej się na Molo Południowym. Największy w mieście klub muzyczny to Nowy Harem zlokalizowany przy ul. 3 maja 28. Dominuje tu muzyka elektroniczna. Każdego weekendu odbywają się tu imprezy z dj, a okazyjnie organizowane są większe występy światowej klasy djów. Przy współczesnej muzyce tanecznej można potańczyć w klubie muzycznym Teatro mieszczącym się w muszli koncertowej na Placu Grunawldzkim. Imprezy taneczne organizują też lokale działające w ciągu dnia jako restauracje, które w weekendowe wieczory zmieniają się w dyskoteki – Bollywood (Park Centralny, ul. Partyzantów), Del Mar (przy plaży Śródmieście), Kapitan Cook (Molo Południowe), Róża Wiatrów (Molo Południowe). W sezonie letnim potańczyć można też na świeżym powietrzu na Skwerze Kościuszki. Imprezy z dj i latynoskimi zespołami organizuje tu Przystanek Fontanna. Nieregularnie imprezy i koncerty współczesnych idoli młodzieży odbywają się w klubie Svera mieszczącym się przy dworcu PKP. Poza lokalami gastronomiczno-rozrywkowymi potańczyć można też w Gdyńskim Centrum Kultury działającym przy ul. Jana z Kolna. Cyklicznie organizowane są tam potańcówki swingowe z orkiestrą. Raz do roku przez kilka dni (festiwal filmowy) otwierany jest legendarny klub nocny Nautica (Piekiełko) w Hotelu Gdynia. W lokalu tym spotkać można gwiazdy polskiego kina.

Obecnie w centrum Gdyni, jak to w portowych miastach bywa, działa wiele różnorodnych pubów. Klasyczne bary z klimatem minionych dekad to przede wszystkim dwie tanie pijalnie mieszczące się na końcu ul. Starowiejskiej. Niewielki Bar Mini to bardzo mały lokal o surowym wystroju z ceratami na stole  i sztucznymi kwiatami w chińskich wazonach. Klientów obsługuje starsza barmanka w fartuchu. Oprócz piwa można tu kupić swojskie dania obiadowe i proste przekąski np. zwykłą bułkę. Butelki odnosi się do specjalnego okienka., Tuż obok mieści się bardzo nastrojowy ciasny Max, w którym mieszczą się ledwie cztery stoliki. Można tu obejrzeć mecz i skosztować tradycyjnych polskich zakąsek. Jeszcze mniejsza jest Dekada znajdująca się w piwnicy legendarnej restauracji Polonia przy ul. Świętojańskiej. Typowego starogdyńskiego klimatu zaznać można w istniejącym już od 1999 roku Cafe Strych. Ten wybitnie nastrojowy lokal mieści się w starej rybackiej chacie na tyłach Placu Kaszubskiego i utrzymany jest w klimacie tradycyjnej karczmy. Duże lokale stylizowane na puby irlandzkie to Donegal (działa od 2002 roku przy ul. Zgody 10) i The Dockers Inn (ul. Świętojańska 21).  Typowe tradycyjne bary to także Desdemona (działa od 1999 roku przy ul. Abrahama) i Blues Club (działa od 2002 roku przy ul. Portowej). W wybrane dni organizowane są w nich koncerty. Unikalnym lokalem, który wyznacza charakter nocnego życia Gdyni, jest działająca od 1997 roku przy ul. Bema 19 Klubokawiarnia. Jest to miejsce, do którego bardzo trudno trafić, nie prowadzi tu żaden szyld, a do klimatycznego lokalu wchodzi się przez podwórko nieoznaczonym wejściem do piwnicy. Panuje to niebanalna i wyjątkowo imprezowa atmosfera. Od czasu do czasu odbywają się tu kameralne koncerty oraz imprezy, a także karaoke. Jest to najdłużej otwarty bar w mieście, często czynny do późnego rana. Specyficzna outsiderska atmosfera panuje w barze Fyrtel mieszczącym się w miejscu legendarnego baru u Wikarego przy ul. św. Piotra 19. Lokal z zewnątrz sprawia wrażenie zaniedbanego, utrzymano tu także część starego wystroju Wikarego. Często występują tu młodzi artyści, a z głośników leci najczęściej rap. Wieczorami gwarna atmosfera wylewa się także pod lokal. Wiecznie zatłoczony podłużny ciasny bar, utrzymany jednak w nowoczesnym stylu, słynący z serwowania tradycyjnych polskich zakąsek to Białe Wino i Owoce (ul. Świętojańska 9). Niebanalny wystrój, klimatyczne oświetlenie i elektroniczna muzyka na żywo to z kolei utrzymany na światowym wręcz poziomie Carnivale (ul. Starowiejska 28). Osobliwa jest piwnica tego lokalu, w której urządzono palarnię. Elegancki lokal Vortex (ul. Abrahama 4) to unikalny bar z szeroką ofertą fajek wodnych. Masowy charakter ma BarBatory działający w strefie gastronomicznej centrum handlowego Batory (ul. 10 Lutego 11). Oprócz wyszynku działają tu też punkty gastronomiczne, a konsumpcja odbywa się we wspólnej strefie, gdzie na wielkim ekranie wyświetlane są mecze. Odbywają się tu także wieczory muzyczne. Bardziej młodzieżowa atmosfera panuje w licznych lokalach. Są to zarówno duże masowe bary takie jak Mefisto (od 2001 roku przy ul. Władysława IV 30) z piekielnym wystrojem i Pif Paf (ul. 10 Lutego 23), a także mniejsze: Wehikuł (ul. Władysława IV 11) dla miłośników starszej muzyki, Małpi Pub (róg ul. Świętojańskiej i ul. Pułaskiego) dla fanów rocka, Komar (ul. Abrahama 23), Wymówka (ul. Świętojańska 59), Salut (ul. Świętojańska 11), Ukryta Wioska (ul. Świętojańska 81) szczególnie popularna wśród miłośników mangi i anime, Konstelacja (róg ul. 10 Lutego i ul. Szkolnej), Valhalla (ul. Mściwoja 3) w nordyckim klimacie oraz Horror Bar (ul. Batorego 23). Inne modne bardziej wyszukane lokale to W Różowych Okularach (ul. 10 Lutego 6), czy La Tortuga (ul. Hryniewickiego 6). Rzemieślnicze piwa wypić można w lokalach: Ale Browar (ul. Starowiejska 40), Morze Piwa (Skwer Kościuszki 13), czy Browar Port (Bulawar Nadmorski). Ten ostatni warzy piwa na miejscu. Bardziej spokojna, nieco artystyczna atmosfera panuje w kawiarnio-barach: w Ubogiej Krewnej (ul. Krasickiego 6) utrzymanej w klimacie dawnego mieszkania, w Może Kawy (ul. Krasickiego 10) z wieczorami muzycznymi, a okazyjnie również z imprezami z dj, w Cafe Klaps (ul. Wybickiego 3) skupiającej miłośników kina, w Klubokawiarni u architektki wnętrz (ul. Świętojańska 116), która regularnie organizuje wieczory muzyczne i potańcówki  czy też w Cyganerii (ul. 3 Maja 27) istniejącej od 1946 roku (obecnie najstarszy lokal w Gdyni). Najbardziej luksusowym barem z bardzo wysokimi cenami jest z kolei Super Yacht Club działający w marinie Yacht Park (ul. Hryniewickiego 10). Osobną kategorię stanowią bary z grami. Ogromny wybór gier planszowych i karcianych znaleźć można w Igranie w lochu (ul. Świętojańska 63). W tym lokalu utrzymanym w klimacie średniowiecznego zamku odbywają się także liczne turnieje. Z kolei miłośnicy gier elektronicznych spotykają się w Cybermachinie (Skwer Kościuszki 15), a fani flipperów w Srebrnej Kuli (ul. Abrahama 61). W tradycyjnego bilarda zagrać można w Ósmej Bili (podziemia hali targowej, ul. Radtkego 36), Trzynastce (ul. Pułaskiego 8) i w lokalu Players (ul. Mściwoja 5) . W strefie Zoltar (podziemia hali targowej) można natomiast zagrać w gry laserowe. To co wyróżnia Gdynię, to liczne tawerny położone w strefie nadmorskiej – Tawerna Szantowo i Tawerna Kapitan Cook na Molo Południowym (Al. Jana Pawła II) oraz Contrast Cafe, Minga, Del Mar i Browar Port Gdynia przy plaży miejskiej. W sezonie, luźna wakacyjna atmosfera panuje w szeregu pięciu smażalni ryb zlokalizowanych przy nabrzeżu na Molo Południowym, które przypominają tradycyjne bary gastronomiczno-wyszynkowe. Naturalnie, napić można się też w wielu restauracjach, ale niektóre z nich w weekendowe wieczory zamieniają się w typowe bary z luźną atmosferą. Do takich miejsc należą: Mora (ul. Starowiejska 42), Ogniem i Piecem (ul. Świętojańska 87), Mexeat (ul. Świętojańska 30), Brooklyn (Plac Kaszubski 11), Niewinni Czarodzieje (Plac Grunwaldzki 2), czy też Bollywood (Park Centralny, ul. Partyzantów).

W wielu wymienionych wyżej lokalach odbywają się wieczory karaoke, które cieszą się dużym zainteresowaniem. Takie imprezy regularnie odbywają się w: Carnivale, Bolywood, Klubokawiarnia, Mefisto, Pif Paf, Wehikuł, Horror Bar, Igranie w lochu, Ukryta Wioska, Valhalla. W ostatnich latach popularność zdobywa jeszcze jedna forma rozrywki, która doskonale pasuje do portowego miasta - kabarety burleski. Występy cyklicznie pojawiają się w takich lokalach jak: Nowy Harem, Teatro, Ucho oraz Carnivale.

 

 

 

 

Bibliografia

·         T. Rembalski, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta, Gdynia 2011

·         T. Rembalski, Dzieje osadnictwa na terenie współczesnych gmin Gdynia i Kosakowo, Gdynia 2006

·         T. Rembalski, D, Małszycki, Wielki Kack: dzieje kaszubskiej wsi, Gdynia 2011 

·         E. Obertyński, Gawędy o starej Gdyni, Gdynia 1987

·         M. Walicka, Gdynia: pejzaż sprzed wojny, Gdańsk 1982

·         Z. Żywicka, Z dziejów Wielkiego Kacka, Gdańsk 2005

·         K. Małkowski, Bedeker Gdyński, Gdynia 1995

·         M. Sokołowska, Bigos obywatelski - wielki szlak kulinarny przedwojennej Gdyni, Gdynia 2026

·         M. Sokołowska, Grabówek, Gdynia 2012

·         M. Sokołowska, Chylonia Cisowa, Gdynia 2013

·         M. Sokołowska, Encyklopedia Gdyni, Gdynia 2016

·         M. Bracka-Kondracka, Gdynia Dawniej i dziś, Gdynia 2018

·         M. Filipowicz, Wspomnienia z Oksywia, Rocznik Gdyński nr 6, Gdynia 1985

·         K. Małkowski, Szosa Gdańska, Rocznik Gdyński nr 10, Gdynia 1991

·         M. Sikora, Gdyńskie bary, restauracje i kawiarnie w okresie PRL, Rocznik Gdyński nr 17, Gdynia 2005

·         M. Sikora, Życie nocne Gdyni, Gazeta Świętojańska nr 2, 2004

·         M. Miegoń, Rocznik Gdyński nr 29, Wybrane przykłady gdyńskich powojennych lokali gastronomicznych drugiej i trzeciej kategorii, Gdynia 2017

·         J. Szymański, O Oksywiu i jego karczmach, Gdańsk Strefa Prestiżu, 2016

·         Archiwalne plany miasta

·         Archiwalne księgi adresowe i telefoniczne

·         Archiwalne internetowe wykazy lokali (pubowicz.pl, swingujace3miasto.pl, gdynia.pl, trojmiasto.pl, dlastudenta.pl, yelp.com, geodruid.com, inne materiały rozproszone)

·         Fora internetowe i grupy dyskusyjne (browar.biz, mojeosiedle.pl, facebook: Gdynia – Fotoplan miasta, Gdynia na starej fotografii, Gdynia. Dawny Plac Kaszubski – Portowa, Gdynia Oksywie Dawniej, Orłowo i Kolibki, wspomnień czar, inne materiały rozproszone)

·         Własne badania terenowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga